Frans Timmermans w Polsce. Długo czekał na takiego przeciwnika jak PiS
Pilnujący Holender
Timmermans dla PiS może się okazać przeciwnikiem wagi znacznie cięższej. Szczególnie że po kryzysie wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego poczuł krew.
Na pytania posłów w Parlamencie Europejskim odpowiadał pięcioma językami, a mówił o dość skomplikowanych zagadnieniach politycznych i prawnych.
Olivier Hoslet/EPA/PAP

Na pytania posłów w Parlamencie Europejskim odpowiadał pięcioma językami, a mówił o dość skomplikowanych zagadnieniach politycznych i prawnych.

Mógłby być materiałem na nudziarza idealnego. W uniwersalnym typie introwertycznych urzędników, którzy na dobre stracili kontakt z rzeczywistością. Jest w końcu najważniejszym z brukselskich biurokratów, stoi na czele 50-tysięcznego korpusu pracowników Komisji Europejskiej, wykonawczego ramienia Unii. Odpowiada za jej reformę instytucjonalną, warunki zrównoważonego rozwoju i porozumienia handlowego z USA. W planach ma też ukrócenie lobbingu przy unijnych instytucjach. Wszystko to bardzo ważne, tyle że obywateli zjednoczonej Europy mało co obchodzi.

Gdy w 2014 r. Parlament Europejski przeprowadzał z nim rozmowę kwalifikacyjną, ubiegający się o stanowisko w Komisji Frans Timmermans bardziej niż o remontowaniu instytucji wolał mówić o tym, jak chce bronić tzw. praw podstawowych. Przekładając prawniczy żargon, chodzi o poszanowanie godności każdego z nas, naszych osobistych wolności, równości dla mniejszości, ochrony zasad demokracji i państwa prawa. W Unii na ich straży stoi Komisja Europejska, a osobiście właśnie Timmermans.

W europarlamencie zapowiadał, że w razie potrzeby skorzysta z całego arsenału, który ma do dyspozycji, by zamach na prawa podstawowe ukrócić, w tym z mechanizmów Rady Europy i usług Komisji Weneckiej. Mówił: „Jeśli coś mnie irytuje, to fakt, że Unia w przeszłości tak słabo dyscyplinowała kraje członkowskie, dlatego jeśli podpisałeś traktat i ratyfikowałeś go, to dopilnuję, byś go przestrzegał”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną