Tajemnice TTIP: czy warto się dogadać
Kurczak po atlantycku
W świetle ostatnich przecieków negocjacje TTIP, największej w historii umowy handlowej między Europą i Ameryką, mogą się skończyć katastrofą. Czy jest się czym przejmować?
Protest przeciwko TTIP, Bruksela, październik 2015 r.
Reuters/Forum

Protest przeciwko TTIP, Bruksela, październik 2015 r.

W małym miasteczku mieszkał pewien prawnik. Świetnie znał się na swoim fachu, ale też doskonale pisał na maszynie. Pewnego dnia, przywalony dokumentami do przepisania, zdał sobie sprawę, ile w tym czasie spraw mógłby poprowadzić w sądzie, z iloma klientami porozmawiać. I o ile więcej zarobić.

Tę historyjkę opowiadał studentom Massachusetts Institute of Technology amerykański noblista z dziedziny ekonomii Paul Samuelson. Tłumaczył w ten sposób zasadę przewagi komparatywnej, fundamentalnej dla wolnego handlu. W końcu pojął ją również prawnik z miasteczka. Wyszło mu, że przez godzinę pracy w swoim wyuczonym zawodzie zarabia dużo więcej, niż stukając w klawisze. Zatrudnił więc maszynistkę. Efekt był taki, że i on więcej zarabiał, i dał też komuś zarobić.

Idea wolnego handlu polega więc na tym, tłumaczył studentom Samuelson, że wielostronne otwarcie granic na cudze produkty prowadzi do specjalizacji. Państwa skupiają się na tych gałęziach przemysłu, w których mogą najefektywniej produkować – czy to z powodu niskich kosztów, czy położenia geograficznego. Żaden rozsądny gospodarz nie produkuje wszystkiego w domu, jeśli może to samo taniej kupić. Skupi się na tym, co mu wychodzi najlepiej, i przehandluje to później na to, czego mu potrzeba.

Z takiego założenia wychodzili też pomysłodawcy największej – jeśli do niej dojdzie – umowy o wolnym handlu w historii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną