Nieoficjalnie: Sawczenko na wolności. Wraca na Ukrainę
Ukraińska lotniczka Nadija Sawczenko jest już na pokładzie samolotu prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, który wraca z Rosji na Ukrainę – donosi Reuters.
Twitter

„Sawczenko została wymieniona na dwóch żołnierzy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, którzy znajdują się na pokładzie maszyny” – poinformował rozmówca agencji Interfax.

Do wymiany miało dojść na lotnisku w Rostowie nad Donem. Informację o wymianie potwierdziła wcześniej Oksana Sokołowska, adwokatka jednego z Rosjan. Mówiła, że prezydent Poroszenko ma dziś podjąć decyzję o ułaskawieniu obu żołnierzy i wymianie. Doniesień tych nie potwierdził rzecznik prezydenta Władimira Putina Dmitrij Pieskow. Na godzinę 14 lokalnego czasu (a więc o godz. 13 w Polsce) prezydent Ukrainy zapowiedział wygłoszenie oświadczenia.

Kim jest Nadija Sawczenko

Nie była grzeczną dziewczynką. Z wykształcenia jest projektantką mody, przez rok próbowała studiować dziennikarstwo w Kijowie, ale nie wytrwała. Potem zaciągnęła się do wojska. Matka wspomina, że od dziecka marzyła o lataniu. Najpierw służyła w łączności w wojskach kolejowych, ale dość szybko przeniosła się do brygady komandosów. Ma za sobą pół roku służby w Iraku. Po powrocie z misji skończyła Charkowski Uniwersytet Sił Powietrznych – jako pierwsza kobieta. W trakcie nauki miała problemy z dyscypliną, koledzy mawiali, że odbija jej szajba, jest nieprzewidywalna i narwana. Po ukończeniu uczelni została przydzielona do pułku lotniczego w Brodach.

Gdy zaczął się konflikt na Ukrainie, złożyła w jednostce podanie o urlop i zaciągnęła się do ochotniczego batalionu Ajdar. Rosyjska prasa wytyka, że Nadija zdezerterowała z jednostki, a prasa ukraińska wychwala jej patriotyczną postawę. W szeregach Ajdaru, walczącego na wschodzie Ukrainy, zasłynęła niebywałą brawurą. – Przypominała Joannę d’Arc. Pod jej komendą byliśmy gotowi pójść w ogień. – wspominał jej towarzysz broni.

W czerwcu 2014 r. w Donbasie toczyły się krwawe walki między wojskami ukraińskimi a wspomaganymi przez Rosję separatystami. Nadija prowadziła szkolenia, wywoziła rannych, wykonywała zadania specjalne, a także była nawigatorką kierującą ogniem artylerii w okolicach miejscowości Gorłówka. W tym momencie opowieść o losach pilotki rozdziela się na dwie nieprzystające do siebie wersje: rosyjskiego oskarżenia z jednej i samej oskarżonej oraz jej obrony z drugiej strony.

Według wersji pierwszej Sawczenko naprowadziła ogień artylerii na ekipę rosyjskiej telewizji, powodując śmierć dwóch dziennikarzy. Następnie udała się do Rosji, by dokonać aktów dywersji. Została zatrzymana pod zarzutem nielegalnego przekroczenia granicy i przyczynienia się do śmierci obywateli Federacji Rosyjskiej. Według wersji drugiej została porwana przez separatystów, przewieziona z workiem na głowie do Rosji, a następnie na podstawie spreparowanych oskarżeń postawiona przed obliczem rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj