Dlaczego Francja znalazła się na pierwszej linii Państwa Islamskiego
Terroryzm hybrydowy
Po zamachu w Nicei górę bierze zniecierpliwienie i ton oskarżenia wobec władz.
Zbrodnię w Nicei wzięło na siebie Państwo Islamskie.
Twitter

Zbrodnię w Nicei wzięło na siebie Państwo Islamskie.

Mohamed Lahoualej Bouhlel przyjechał do Francji z Tunezji w 2005 r. jako 20-latek. Wybrał Niceę jak większość mężczyzn z rodzinnego miasteczka M’saken koło Sus. To tereny turystyczne, raczej zasobne, hotel przy hotelu, przynajmniej dopóki arabska wiosna nie pogrążyła tunezyjskiej turystyki. W Nicei, wśród 40 tys. rodaków, mieli swoją wspólnotę, w którą Mohamed wsiąkł. Dostał kartę stałego pobytu, woził towary furgonetką, ożenił się, miał troje dzieci.

6 lat temu zaczęły się kłopoty z policją: drobne przestępstwa, kradzieże, separacja z żoną, zakaz zbliżania się z powodu przemocy domowej. Stawał się, mówią sąsiedzi, coraz bardziej agresywny, skryty, depresyjny (okazało się teraz, że przed wyjazdem do Francji przechodził długie leczenie psychiatryczne). Ale ciągle żaden meczet czy ramadan, krąg zainteresowań: siłownia, kobiety, salsa. W styczniu dostał pół roku w zawieszeniu za pobicie sąsiada, który prosił, żeby przeparkował furgonetkę.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj