Syrię należałoby zostawić samej sobie. W przeciwnym razie wojna nigdy się nie skończy
Niech się wypali
Zdjęcie małego Omrana doprowadziło świat do łez. Ale gorzki paradoks jest taki, że najlepiej byłoby zostawić Syrię samej sobie.
W Syrii powstał pat, który może trwać równie dobrze i 20 lat. Na fot. żołnierz Armii Wolnej Syrii w Aleppo.
Voice of America

W Syrii powstał pat, który może trwać równie dobrze i 20 lat. Na fot. żołnierz Armii Wolnej Syrii w Aleppo.

Pięcioletni Omran Daknisz siedział oszołomiony w ambulansie, gdy zrobiono jedno z dwóch najważniejszych ujęć wojny domowej w Syrii. Chwilę wcześniej bomba spadła na jego dom w Aleppo. On sam został tylko lekko rany, ale jego brat zmarł w szpitalu. Nagranie z karetki pokazywały wszystkie ważne telewizje informacyjne, prezenterom łamał się głos, kilku z nich rozpłakało się na wizji. Podobne reakcje wywołało zdjęcie czteroletniego Alana Kurdi, którego ciało morze wyrzuciło na turecką plażę dokładnie rok temu.

Ponad połowę z 24 mln przedwojennych mieszkańców Syrii da się już zaliczyć do jednej z następujących kategorii: martwi, umierający, kalecy, torturowani, sterroryzowani, chorzy, głodni, bezdomni. Ich jednak nie widać, nie wywołują łez. Dlatego Staffan de Mistura, specjalny wysłannik ONZ ds. konfliktu w Syrii, przekonywał przed kilkoma dniami, że „takie obrazy, choć tragiczne, niosą nadzieję, że świat się otrząśnie i w końcu coś zrobi dla pokoju w Syrii”.

Od dwóch tygodni w Syrii „coś”, ale głównie dla siebie, robi Turcja. Jej czołgi we współpracy z sunnickimi rebeliantami odebrały islamistom z tzw. Państwa Islamskiego przygraniczne Dżarabulus. Później zaczęły strzelać do syryjskich Kurdów, spychając ich powoli na wschód, w stronę Eufratu. Z perspektywy Ankary dotychczasowe sukcesy Kurdów na północy Syrii mogły w końcu doprowadzić do powstania kurdyjskiego quasi-państwa u granic Turcji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną