Kolejny spór o Hagię Sophię w Stambule
Trzecie zdobycie Konstantynopola
Hagia Sophia znów znalazła się w samym centrum konfliktu politycznego. Ma pecha, bo od stuleci jest najlepszym miejscem w Turcji do toczenia wojen kulturowych.
Dla przodków dzisiejszego narodu tureckiego, osmańskich poddanych, Hagia Sophia była symbolem triumfu ich religii nad chrześcijaństwem.
Alex Segre/Getty Images

Dla przodków dzisiejszego narodu tureckiego, osmańskich poddanych, Hagia Sophia była symbolem triumfu ich religii nad chrześcijaństwem.

Pod koniec października Diyanet, czyli Urząd ds. Religijnych, stworzył nowy etat – dla imama, który ma się opiekować niewielką salą modlitewną przylegającą do Hagii Sophii. Sala od lat 90. działa w miejscu zwanym Hünkar Kasri, gdzie bizantyjscy władcy odpoczywali przy okazji modlitwy w swojej bazylice.

Etat dostał Önder Soy, jak sam o sobie mówi – nowoczesny imam. Kilka dni temu jedna z tureckich telewizji pokazała o nim reportaż: jest nieco metroseksualnym 40-latkiem, którego pasją jest kickboxing i dobra muzyka. Konserwatywne media zrobiły już z niego celebrytę. Sympatyzujący z islamistami dziennik „Dani Haberler” zdjęcie imama Soya w rękawicach bokserskich dał na pierwszą stronę z tytułem: „Przeciwko chrześcijańskim krzyżowcom mamy teraz imama-boksera”. – Brakuje jeszcze tylko, aby przydzielili imama do każdego mieszkania w Turcji – mówi profesor jednego z wiodących tureckich uniwersytetów proszący o anonimowość ze względu na represje, jakie ostatnio spadły na jego kolegów.

Od nieudanego przewrotu wojskowego w lipcu Turcja żyje w stanie wyjątkowym. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan przeprowadził już czystkę w armii, wyrzucił z pracy kilka tysięcy nieprzyjaznych mu profesorów i przejął bezpośrednią kontrolę nad uniwersytetami. Zamknął już ponad sto krytycznych wobec niego redakcji, ostatnio „Cumhuriyet”, najstarszą z nich. Do aresztów trafiło też kilkanaście tysięcy dziennikarzy. W końcu Erdoğan rozprawia się też militarnie i politycznie z Kurdami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną