Donald Trump nowym prezydentem USA
Co się stało?
Donald Trump nie ma kwalifikacji na prezydenta USA – tak uważa dwie trzecie Amerykanów. To dlaczego na niego głosowali? Bo gniew i pragnienie zmiany są silniejsze niż strach przed ignorantem w Białym Domu.
Trump zmobilizował tych, których nie opuszcza nostalgia za czasem minionym i których dręczą zmiany w Ameryce.
Carlo Allegri/Reuters/Forum

Trump zmobilizował tych, których nie opuszcza nostalgia za czasem minionym i których dręczą zmiany w Ameryce.

Po raz kolejny nic niewarte okazały się sondaże i prognozy. Setki skomplikowanych modeli komputerowych dawały Clinton w dzień wyborów co najmniej 3 punkty proc. przewagi. Dwie przyczyny tej wpadki są oczywiste: po pierwsze część ankietowanych wstydziła się swych preferencji, więc kłamała; po drugie sondaże nie odzwierciedlały w pełni entuzjazmu elektoratu Donalda Trumpa.

Dwa tygodnie przed wyborami Michael Moore, ten od filmów dokumentalnych „Zabawy z bronią” i „Fahrenheit 9.11”, w e-mailu zatytułowanym „Hillary Clinton (Nigdy nie myślałem, że na nią zagłosuję)”, rozesłanym do progresywnych aktywistów z ruchu MoveOn, pisał o dyscyplinie i determinacji zwolenników Trumpa, aby zrewanżować się systemowi, który ich zawiódł; o tym, że widział w Ohio i Michigan, jak tryskający energią aktywiści Trumpa ruszają o 5 rano w teren. Ostrzegał zwolenników Hillary przed nadmiernym optymizmem, upatrując zagrożenia w niedostatecznej frekwencji – mówił, że zwolennicy lewicowego Berniego Sandersa mogą się nie pojawić, bo dla wielu z nich Hillary pachnie jak Wall Street, a Afroamerykanie i Latynosi mają kłopoty z rejestracją na listach wyborczych.

Powtarzane w nieskończoność wieści o 90-proc. prawdopodobieństwie zwycięstwa uśpiły czujność sztabu demokratów. W wywiadzie radiowym w dniu głosowania Hillary żartowała na temat tego, jakim tytułem powinien się posługiwać Bill Clinton, gdy para wprowadzi się ponownie do Białego Domu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj