Ciężarówka wjechała w ludzi na targu w Berlinie
Policja mówi o 12 ofiarach śmiertelnych i 48 rannych. W ciężarówce znaleziono ciało Polaka.
Fabrizio Bensch/Forum

19 grudnia tuż po godz. 20 w dzielnicy Berlina Charlottenburg ciężarówka wjechała w ludzi odwiedzających świąteczny jarmark. 12 osób zginęło, 48 jest rannych. Służby podejrzewają, że był to zamach terrorystyczny, ale nie potwierdzają jeszcze tej informacji.

Władze Berlina ogłosiły, że we wtorek o godzinie 12 odbędzie się specjalna konferencja prasowa, w czasie której udzielą wszelkich informacji. „Siły bezpieczeństwa zakładają, że był to zamach” – powiedział agencji DPA rzecznik policji.

Na nagraniu z miejsca zdarzenia, wykonanym przez dziennikarza „Berlin Morgenpost”, widać ranne osoby leżące na ziemi i zniszczone stoiska handlowe. Policja podaje, że osoba prowadząca ciężarówkę została zatrzymana kilkadziesiąt minut po tym tragicznym zdarzeniu. W ciężarówce znaleziono ciało Polaka.

Ciało Polaka w ciężarówce

Ciężarówka, którą dokonano zamachu, ma polskie numery rejestracyjne z województwa zachodniopomorskiego. W nocy agencja Reuters podała, że osoba, której ciało znaleziono na miejscu pasażera w ciężarówce, ma polskie obywatelstwo. Policja już potwierdziła tę informację.

Ciężarówka należała do polskiej firmy transportowej. Właściciel firmy Ariel Żurawski relacjonował na antenie TVN24, że około południa rozmawiał z kierowcą przez telefon. Ten miał mu powiedzieć, że w środę rano ma zaplanowany rozładunek. Właściciel firmy był przekonany, że osoba która wyskakiwała z tego samochodu po zamachu, to nie był jego pracownik. „Ja za niego ręczę, znam go od urodzenia, to mój kuzyn. Myślę, że auto zostało mu ukradzione. Boję się, że coś złego mu się stało” – mówił Żurawski. Dodał, że żona kierowcy rozmawiała z nim telefonicznie około godziny 16. Po tej godzinie jego telefon nie odpowiadał.

Z danych GPS wynika, że między godz. 15 a 19 podjęto kilka prób uruchomienia silnika ciężarówki. Według niego ciężarówka ruszyła o godz. 19.34. „Wygląda to tak, jakby ktoś próbował nauczyć się jeździć tym autem. Miał też problemy z jego uruchomieniem” – mówi pracownik firmy w rozmowie z money.pl.

Sytuacja w Berlinie pod kontrolą

„Jestem głęboko poruszony wydarzeniem, jakie miało miejsce. Wiele osób, które dzisiaj wieczorem odwiedziły świąteczny jarmark, straciło życie, a jeszcze więcej zostało rannych. Wyrażam najgłębsze współczucie rodzinom ofiar, a osobom rannym życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia. Nie wiemy jeszcze z całą pewnością, co stało się dzisiaj wieczorem. Organy bezpieczeństwa pod ogromną presją starają się ustalić sprawców zdarzenia oraz właściwie zabezpieczyć miejsce zdarzenia” – powiedział Frank-Walter Steinmeier, szef MSZ Niemiec.

Burmistrz Berlina Michael Mueller powiedział dziennikarzom, że sytuacja w mieście po zamachu na kiermasz świąteczny jest pod kontrolą. „To, co widzimy, jest dramatyczne” – mówił Mueller. Dodał, że jego myśli są przy rodzinach, które utraciły bliskich.

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj