Prezydent porzucił?
Prezydent Wenezueli przemawia do kamer telewizyjnych w siedzibie Sądu Najwyższego.
Ariana Cubillos/AP/EAST NEWS

Prezydent Wenezueli przemawia do kamer telewizyjnych w siedzibie Sądu Najwyższego.

Parlament Wenezueli nie uznaje prezydenta, a prezydent parlamentu.

Kontrolowane przez opozycję Zgromadzenie Narodowe ogłosiło w Wenezueli, że prezydent Nicolas Maduro „porzucił swój urząd”. Przewodniczący parlamentu argumentował, że dopuszczając do tego, iż kryzys ekonomiczny wymknął się spod kontroli, prezydent w istocie przestał wypełniać swoje obowiązki. Z kolei Trybunał Konstytucyjny, wspierający prezydenta, szybko uznał, że postanowienie parlamentu jest niekonstytucyjne. Maduro nie mógł jednak wygłosić (zapisanego w konstytucji) dorocznego orędzia o stanie państwa przed Zgromadzeniem, które przestało go uznawać za głowę państwa, więc uczynił to do kamer telewizyjnych w siedzibie Sądu Najwyższego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj