Belxit
Alaksandr Łukaszenka
Vasily Fedosenko/Reuters/Forum

Alaksandr Łukaszenka

Łukaszenka mruga do Zachodu, by rozluźnić związki z Rosją.

To hasło, które pojawiło się w białoruskim internecie. Jest nawiązaniem do Brexitu, kryptonimu brytyjskiego wychodzenia z Unii Europejskiej. Internauci chcą, by Białoruś też wyszła – z państwa związkowego, które współtworzy z Rosją. Atmosfera się zmienia, bo Alaksandrowi Łukaszence przestało się z Władimirem Putinem układać. Idzie o obawy, że Białoruś – z mniejszą łaskawością traktowana przez putinowską propagandę – może podzielić losy Ukrainy, stać się celem ekspansji i stracić resztki niezależności. Np. po jesiennych wspólnych wielkich manewrach białorusko-rosyjskich rosyjskie wojska mogą nie wrócić do domu. Chodzi też o pieniądze: kłótnię o dług za rosyjski gaz ziemny i pretensje o wysyłanie do Rosji europejskich towarów objętych embargiem, na czym Białoruś nieźle zarabia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj