Nowa Liga Święta
Zwolennicy Erdoğana pod konsulatem tureckim w Rotterdamie
Bas Czerwinski/EPA/PAP

Zwolennicy Erdoğana pod konsulatem tureckim w Rotterdamie

Turcja pod rządami prezydenta Erdoğana weszła w ostry dyplomatyczny konflikt z Europą.

Jeden z prorządowych publicystów tureckich napisał, że „Turcja tym razem wygra bitwę pod Lepanto”. Miał na myśli jedną z najkrwawszych bitew morskich, w której w 1571 r. chrześcijańska Liga Święta pokonała Imperium Osmańskie. Floty nadal stoją w portach, ale ostrzał dyplomatyczny już trwa.

W sobotę holenderskie władze zakazały lądowania w Rotterdamie szefowi tureckiego MSZ. Mevlüt Çavuşoğlu (czyt. Czawuszolu) na specjalnym wiecu miał przekonywać mieszkających tam Turków do poparcia w referendum 16 kwietnia zmiany tureckiej konstytucji. Tego samego dnia holenderska policja nie pozwoliła wejść do tureckiego konsulatu w Rotterdamie tureckiej minister ds. rodziny, która również przyjechała do Holandii wiecować. Dzień później na kontrwiecu w Stambule prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zarzucił Holendrom, że są „pomiotami nazistów”. Wieczorem Turcja zamknęła holenderskie konsulaty w Stambule i Ankarze oraz nie pozwoliła na powrót holenderskiego ambasadora, który akurat był poza Turcją.

Holendrzy podobno wielokrotnie apelowali, aby tureccy ministrowie nie przyjeżdżali przed holenderskimi wyborami parlamentarnymi 15 marca, bo mogłoby to wywołać niepotrzebne emocje – Erdoğan jest szwarccharakterem dla holenderskiej skrajnej prawicy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj