Demografia: tajna broń muzułmanów? Niedługo będzie ich więcej niż chrześcijan
Islam w połowie XXI w. będzie miał więcej wyznawców niż chrześcijaństwo.
Islam w połowie XXI w. będzie miał więcej wyznawców niż chrześcijaństwo.
Jordi Bernabeu Farrús/Flickr CC by 2.0

Islam w połowie XXI w. będzie miał więcej wyznawców niż chrześcijaństwo.

Tak wynika z prognoz demograficznych renomowanego amerykańskiego ośrodka badań socjologicznych Pew Research.

Islam będzie jedyną religią rosnącą szybciej niż ludność planety. Do 2050 r. muzułmanów przybędzie dwa razy więcej niż chrześcijan (73:35 proc.). Demografowie uzasadniają swoją tezę tym, że kobieta muzułmanka rodzi statystycznie 3,1 dzieci, a niemuzułmanka 2,3. Statystycznie biorąc, wyznawcy islamu są najmłodsi (średnia wieku 23 lata, 2010), co też pomaga tej religii rosnąć.

Jak postrzegamy muzułmanów? Jak muzułmanie postrzegają nas?

Jaka jest percepcja muzułmanów w Europie? Generalnie negatywna w Europie wschodniej i południowej (Węgry na topie, 72 proc. na nie), potem Włochy, Polska na trzecim miejscu (66), zróżnicowana i bardziej pozytywna w Europie Zachodniej (Holandia i Szwecja po 35 proc., Francja, Niemcy (29), Wielka Brytania (28).

Co mówią sami muzułmanie? Największe poparcie dla wprowadzenia prawa koranicznego (szariatu) jest w Rosji (42 proc.) i Kosowie (20). W Turcji – 12 proc. Odrzucenie ISIS (czyli ideologii zbrojnej konfrontacji z Zachodem pod hasłem świętej wojny z niewiernymi) najwyższe jest w Libanie (niemal 100 proc. na nie), Jordanii, na terytorium palestyńskim (6 proc. poparcia), w Pakistanie negatywnie ocenia dżihadystów już tylko 28 proc. ankietowanych.

Jak muzułmanów postrzegają niemuzułmanie w Rosji, UK i Europie Zachodniej? Jedni przypisują im fanatyzm (58 proc.), agresywność, arogancję, egoizm, a inni – uczciwość (51 proc.), hojność, szacunek wobec kobiet (22 proc.). Z kolei cechy przypisywane ludziom Zachodu przez muzułmanów to przede wszystkim egoizm (68 proc.), agresywność, chciwość, niemoralność.

Obracamy się tu w kręgu prognoz, które oczywiście nie muszą się sprawdzić, bo nie tylko demografia zadecyduje o losach świata. Widzimy też, jak w tym momencie układają się uprzedzenia i stereotypy dotyczące muzułmanów. I jak niewiele mają one wspólnego z rzeczywistością, czyli z realnymi poglądami realnych muzułmanów.

Czy takie prognozy służą islamofobii?

Islamofobia, strach przed stereotypowym obrazem islamu i jego wyznawców wytworzony także dla celów politycznych, tak samo jak związana z nimi niechęć do muzułmanów, nie znikną wskutek jednego badania socjologicznego. Bywa niestety, że takie badania są wykorzystywane, wbrew woli autorów, do szerzenia islamofobii na tle religijnym.

Prognoza, że islam prześcignie statystycznie chrześcijaństwo, sama w sobie jest neutralna. Nie wynika z niej, że islam stosuje demografię jako tajną broń przeciwko Zachodowi czy chrześcijaństwu. Ani że wyjście islamu na statystyczne prowadzenie oznacza ich zagładę. Jednak w obecnej atmosferze niepewności, lęku, niepewności znajdą się tacy, którzy tym wszystkim nie przestaną straszyć.

W rzeczywistości każdy, kto bada sprawę bez gniewu i uprzedzenia albo kto mieszkał czy mieszka wśród muzułmanów, wie dobrze, że nie są oni jedną masą, tak jak nie są nią chrześcijanie. W realnym świecie muzułmanie są podobnie zróżnicowani etnicznie, politycznie i religijnie jak chrześcijanie. W obu społecznościach wiara religijna jest w rosnącym stopniu elementem tradycji i kultury, a niekoniecznie światopoglądem. W rzeczowym i skutecznym prostowaniu wzajemnych uprzedzeń jedni i drudzy mają wspólny interes.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj