szukaj
Brexit oczami Szkotów
Zdejmowanie korony
Rozmowa z Nealem Aschersonem, dziennikarzem i historykiem, o tym, czy Szkocja wyjdzie ze Zjednoczonego Królestwa.
„Powrót szkockiego żołnierza” (z wojny afgańskiej), obraz Philipa Richarda Morrisa, ok. XIX w.
The Museums, Galleries and Archives of Wolverhampton/Getty Images

„Powrót szkockiego żołnierza” (z wojny afgańskiej), obraz Philipa Richarda Morrisa, ok. XIX w.

Adam Szostkiewicz: – Po Brexicie obecna szefowa rządzącej Szkockiej Partii Narodowej Nicola Sturgeon domaga się od brytyjskiej premier Theresy May zgody na ewentualne referendum niepodległościowe. Czy Szkocja wyjdzie ze Zjednoczonego Królestwa?
Neal Ascherson: – Sądzę, że gdyby doszło do referendum w Szkocji, wynik byłby taki sam jak trzy lata temu: zwolennicy niepodległości by przegrali, choć może nie tak wyraźnie jak wtedy. O wyniku po części przesądziłaby szalona niepewność, o co w tym wszystkim chodzi. Jak miałoby wyglądać dalsze członkostwo Szkocji w UE? Bo po wyjściu Anglii i Walii z Unii, i ewentualnym referendalnym zwycięstwie zwolenników niepodległości Szkocji i jej pozostania w Unii, powstałaby niesłychanie trudna sytuacja.

Dlaczego? Przecież spełniłoby się ich marzenie.
Ale co na przykład z wymianą handlową z resztą Zjednoczonego Królestwa? Bo jeśli doszłoby do „twardego” Brexitu, czyli bez porozumienia w sprawie polityki imigracyjnej i dostępu do wspólnego rynku, musiałaby powstać granica państwowa między Szkocją, nadal w Unii, a kadłubowym Zjednoczonym Królestwem, do niej już nienależącym. Pociągi musiałyby tam stawać, pasażerowie okazywać paszporty celnikom i straży granicznej. Koszmar, którego ludzie na pewno by nie chcieli.

Na czym polega w takim razie gra polityczna między Sturgeon i May?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj