Sport, bezpieczeństwo i pieniądze
Policjant chroniący stadion Borussii Dortmund przed meczem z AS Monaco
Friso Gentsch/DPA/PAP

Policjant chroniący stadion Borussii Dortmund przed meczem z AS Monaco

UEFA bardziej dba o dochody niż życie piłkarzy.

Ładunki wybuchowe, które we wtorkowy wieczór 11 kwietnia eksplodowały w pobliżu autokaru z piłkarzami Borussii Dortmund, raniły jednego ze sportowców i policjanta. Tym razem, w przeciwieństwie do historii z 2015 r., gdy przed towarzyskim meczem piłkarskim Niemcy-Holandia pojawiło się ostrzeżenie o zagrożeniu terrorystycznym i zawody z miejsca odwołano, ćwierćfinałowy mecz Ligi Mistrzów Borussia-AS Monaco jedynie przełożono o 22 godziny. Nie czekano nawet na efekty pracy organów ścigania. To oczywisty dowód, że otwarte społeczeństwo nie daje się zastraszyć terrorystom, ale równocześnie też potwierdzenie, jak wielka jest dzisiaj potęga komercyjnego sportu, sponsorów i reklamodawców, którzy ustalają terminy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj