Wojna obywatelska o chleb i zasady
W zamieszkach w Wenezueli zginęło już 37 osób.
Carlos Garcia Rawlins/Reuters/Forum

W zamieszkach w Wenezueli zginęło już 37 osób.

Wenezuelczycy wypowiadają posłuszeństwo prezydentowi Maduro.

Rozbity na kawałki pomnik Hugo Cháveza w miasteczku Villa del Rosario na zachodzie Wenezueli to obrażenia symboliczne. Te realne to 37 ofiar śmiertelnych, ponad 700 rannych i kilkaset osób w aresztach: taki jest dotychczasowy bilans masowych demonstracji trwających w tym kraju już od ponad miesiąca. Protesty zaczęły się po tym, jak pod koniec marca kontrolowany przez obóz rządowy Trybunał Konstytucyjny próbował odebrać uprawnienia legislacyjne parlamentowi zdominowanemu przez opozycję. Choć pod presją opinii publicznej sędziowie wycofali się z tej decyzji, to manifestacje nie ustają, a wychodzący na ulicę domagają się dymisji prezydenta Nicolása Maduro i przyśpieszonych wyborów prezydenckich – zmianę głowy państwa popiera w sondażach 80 proc.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj