May pod ogromną presją własnej partii. Czy ustąpi?
Dziś Wielka Brytania jest w szoku. Zatrzęsły się polityka, rynek walutowy i liberalne media. Wszystko za sprawą premier Theresy May.
Theresa May zdecydowała się na przyspieszone wybory, żeby zmieść ze sceny politycznej laburzystów.
Number 10/Flickr CC by 2.0

Theresa May zdecydowała się na przyspieszone wybory, żeby zmieść ze sceny politycznej laburzystów.

Theresa May zdecydowała się na przyspieszone wybory, żeby zmieść ze sceny politycznej laburzystów. Po dość marnej kampanii wyborczej straciła większość w parlamencie i jest pod ogromną presją jej własnej partii, żeby ustąpić. Największy jej błąd to jednak stworzenie okazji dla Jeremy’ego Corbyna, by pokazać brytyjskiej publiczności swą prawdziwą wartość.

Corbyn był przedstawiany przez liberalne media jako dziwny obiekt z odległej planety. Nawet zazwyczaj lewicowy „Guardian” brał udział w nagonce na tego doświadczonego, pryncypialnego polityka. Theresa May unikała dyskusji gospodarczych czy politycznych. Jej bezustannie powtarzany slogan to: czy chcecie, żeby Brexit negocjował słaby Corbyn czy też silny lider konserwatystów? Dziś wiemy, że Corbyn jest prawdziwym mężem stanu, a May walczy o polityczne życie.

Corbyn góruje nad May

Corbyn obnażył wszystkie słabości neoliberalnej ekonomii, krytykował międzynarodowe awanturnictwo i wskazywał palcem na rosnące nierówności. Jego główne hasło wyborcze nawiązywało do starej lewicowej tradycji: czy chcecie rządu, który troszczy się o większość czy też o niewielką mniejszość uprzywilejowanej klasy? Jego wiece wyborcze w ostatnich dniach kampanii zaczęły gromadzić tłumy, głównie młodych wyborców. Media społecznościowe złamały monopol tabloidów. Partia Corbyna ma teraz dużo więcej posłów niż w poprzednim parlamencie, choć za mało, żeby odsunąć od władzy torysów.

Następnych parę miesięcy będzie bardzo niestabilnych. Nie ma jedności w Partii Konserwatywnej co do tego, co zrobić z Theresą May. Nie ma też jedności co do tego, jak negocjować Brexit. Nie ma jedności, jak postępować z parlamentarną opozycją. Corbyn liczy, że torysi sami się wykończą i za rok będą nowe wybory, które on wygra.

Rok w polityce to jednak dużo i wszystko się może wywrócić do góry nogami. Kto powiedział, że polityka jest nudna?

Prof. Jan Zielonka o wyborach w Wielkiej Brytanii w radiu TOK FM.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj