Frexit, Noland, Finish? Jak będziemy nazywać kolejne rozwody z Unią?
Brexit to dopiero początek? Może nie. Na wszelki wypadek Europejczycy rozmyślają, jakim mianem określą ewentualne wystąpienia swoich krajów ze Wspólnoty.

Nie chcemy być złymi prorokami i wieszczyć pomniejszenia unijnej Wspólnoty. Wprost przeciwnie! Życzylibyśmy sobie, by kryzys w UE (wizerunkowy, strukturalny) szybko się zakończył.

Jednak utrzymujący się w Europie poziom eurosceptycyzmu jest faktem. Z ostatnich sondaży dla YouGov wynika, że aż 36 proc. Szwedów opowiedziałoby się za „Swexitem”, a 62 proc. Czechów zagłosowałoby w referendum za opuszczeniem UE.

Marine Le Pen jeszcze niedawno wzywała na Twitterze do głosowania za „Frexitem”, a lider populistycznej holenderskiej Partii Wolności Geert Wilders namawiał na „Nexit”. Partie eurosceptyczne na całym kontynencie wciąż żądają własnych referendów w sprawie pozostania w Unii Europejskiej.

Choć problem jest jak najbardziej poważny, fanpage „Map Porn” (jak widać, o wiele mówiącej nazwie) na Facebooku proponuje językową zabawę. Brexit jakoś oswoiliśmy, a co gdyby wspomniane wcześniej sondaże się sprawdziły? Jakie stosowalibyśmy nazwy, mówiąc o kolejnych rozwodach z UE? Przedstawia je, z przymrużeniem oka, mapa poniżej.

Brzmią nieprawdopodobne? I dobrze. Niech tak pozostanie!

Mapa Unii Europejskiej
KŻ/Polityka

Mapa Unii Europejskiej

(powiększ mapę)

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj