Mgła nad Brytanią
Premier Wielkiej Brytanii Theresa May
Toby Melville/Reuters/Forum

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May

Miała być stabilizacja, jest konfuzja. Premier Theresa May okazała się Blaszaną Damą.

Premier Theresa May miała zdobyć silny mandat do rządzenia swą partią i państwem oraz do rozmów rozwodowych z Unią Europejską. Nie zdobyła. Konserwatyści liczyli na mocną większość w Izbie Gmin, zabrakło im do niej 8 mandatów. Musieli poszukać wsparcia. Znaleźli je w północnoirlandzkiej partii Demokratycznych Unionistów, którzy wprowadzili do parlamentu 10 deputowanych. Nie będzie to formalna koalicja. Unioniści obiecali, że poprą rząd w kluczowych sprawach. Nic nie zostało z marzenia o większości ani z propagandowego wizerunku pani May jako nowej Żelaznej Damy. Mniejszościowy rząd May ma tydzień na przygotowanie przedstawiającego plany orędzia dla królowej. Tego samego dnia, 19 czerwca, powinny się zacząć rozmowy z UE.

Taki jest bilans przedterminowych wyborów powszechnych, które May zarządziła wbrew wcześniejszym deklaracjom, że tego nie zrobi i pod naciskiem dwojga najbliższych doradców, którzy już podali się do dymisji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj