szukaj
Czy Bruksela może zatrzymać zamach PiS na sądy?
Które europejskie instytucje mogą zareagować na działania PiS i co może zrobić każdy polski obywatel, żeby ochronić swoje prawa.
Na działania władzy mogą zareagować m.in. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy i Parlament Europejski.
European Parliament/Flickr CC by 2.0

Na działania władzy mogą zareagować m.in. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy i Parlament Europejski.

Dopóki propozycje rządu dotyczące Sądu Najwyższego są jeszcze projektem, a nie ustawą, możemy brać udział w demonstracjach, protestować i pisać petycje.

No i oczywiście czekać na reakcje prezydenta RP, który może ten projekt jeszcze zawetować.

Komisja analizuje ustawy o KRS i ustroju sądów powszechnych

Jeśli jednak w ciągu najbliższych dwóch tygodni projekt zamieniłby się w ustawę, to sprawą zajmie się najprawdopodobniej Komisja Europejska, która może z własnej inicjatywy podjąć działania i zbadać, czy dochodzi do łamania prawa europejskiego czy nie.

Jeśli stwierdzi naruszenie prawa, to może wystąpić do Trybunału. I takie wystąpienie nie musi wiązać się z karą finansową, choć istnieje też możliwość poproszenia od razu o nałożenie kary finansowej lub ryczałtu. I to są milionowe kary, w dodatku kroczące, czyli zwiększające się do czasu, aż sytuacja się poprawi.

Bruksela zauważyła oczywiście projekt ustawy o Sądzie Najwyższym, ale obecnie analizuje uchwalone 12 lipca ustawy o KRS i ustroju sądów powszechnych, i te zmiany już przyjęte przez Sejm chce poruszyć w dyskusji z Polską na temat praworządności.

Jeśli zmiany uzależnienia SN od władzy wykonawczej zostaną uchwalone, Komisja na czele z jej wiceszefem Fransem Timmermansem będzie miała nowe powody do krytyki. Coraz więcej zwolenników zyska też pewnie postulat o powiązaniu funduszy z praworządnością. A międzynarodowa reputacja naszego kraju będzie coraz gorsza.

Jakie europejskie instytucjie mogą się zająć zamachem na polskie sądy?

Na działania obecnej władzy i zakusy na zniszczenie niezależności Sądu Najwyższego mogą ponadto zareagować Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy i Parlament Europejski. Problemami praw człowieka, wolności mediów, rządów prawa zajmuje się też Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) i ono, podobnie jak Komisja Wenecka, np. na wniosek pierwszej prezes Sądu Najwyższego albo innego organu, który występuje o opinię, też może zbadać sytuację.

Każdy obywatel, który czuje, że w konkretnej sprawie jego prawa zostały naruszone, może wystąpić do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (organ Rady Europy). Można to jednak zrobić dopiero, podkreślmy, w konkretnej sprawie, po prawomocnym wyroku i po wyczerpaniu drogi sądowej w kraju. Obywatel ma na to sześć miesięcy od uzyskania prawomocnego wyroku, ale to długotrwały, najczęściej kilkuletni proces.

W prawie Unii Europejskiej obywatel ma też prawo petycji do Parlamentu Europejskiego, ale to jest miękki instrument. Zdarzają się też wystąpienia przeciwko państwu, jednostka kontra państwo, ale to niezwykle rzadkie przypadki.

Bądźmy wrażliwi na demokrację – apeluje dr Hanna Machińska, prawniczka, akademicka wykładowczyni i była już dyrektorka Biura Rady Europy w Warszawie. Jest jeszcze czas ma reakcję i bicie na alarm. Trójpodział władzy jest wielką wartością. Jak na razie niczego lepszego w demokracji nie wymyślono. A jeśli rząd się nie zatrzyma, to skończymy z systemem jednolitej władzy państwowej.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj