UE a zagrożona niezawisłość polskich sądów
Unia nie więzienie
Pochłonięta już brexitem Bruksela zrobi wszystko, aby polski problem rozwiązano w Warszawie.

W poniedziałek w Brukseli komisarzom spadł kamień z serca. Z ich perspektywy problem zniknął – dwa weta prezydenta Andrzeja Dudy wytrącają Komisji Europejskiej najmocniejsze argumenty w sporze o praworządność z polskim rządem. Trudno sobie wyobrazić, że Komisja rozpocznie teraz procedurę naruszenia unijnego prawa. Niezawetowana ustawa o sądach powszechnych, choć może być równie szkodliwa, zapewne umknie uwadze Komisji, która zrobi wszystko, aby problem rozwiązali sami Polacy.

Unia to nie zakład karny. Nikt z jej twórców nie zakładał, że któryś z dobrowolnych członków będzie z premedytacją działał przeciwko jej fundamentalnym zasadom. Wypowiedzenie przez Brukselę totalnej wojny któremuś z państw członkowskich – a tym byłoby nie tylko uruchomienie art. 7 traktatu o UE (sankcje, odebranie głosu w Radzie), ale również skarga do Trybunału Sprawiedliwości o naruszenie unijnego prawa (kary finansowe) – miałoby sens tylko wtedy, gdyby celem Komisji było wypchnięcie tego państwa z Unii. Kara nie tylko nakręciłaby antyunijne nastroje w skarżonym kraju, ale również wzmocniła przeciwników Unii w innych państwach członkowskich.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj