Sezon urlopowy w pełni. Jak ten czas wykorzystują światowi politycy?
Dla polityków wakacje są nie tylko wypoczynkiem, ale i częścią budowania własnego wizerunku, dzięki któremu tracą lub zyskują punkty w sondażach.
Angela Merkel na swoich skromnych wakacjach.
MEGA/Forum

Angela Merkel na swoich skromnych wakacjach.

Przy trwającym europejskim kryzysie imigracyjnym, wzroście populizmów, zdarzających się coraz częściej atakach terrorystycznych, rozpoczętym procesie Brexitu i niepokojach związanych m.in. z kolejnymi próbami rakietowymi Korei Północnej, światowi politycy skracają swoje wakacje. Albo stosują strategię urlopów w pogotowiu, które w razie czego będą mogli szybko przerwać i wrócić do swoich obowiązków.

Skromne wakacje francuskich elit

Wakacyjne wyjazdy światowych liderów stają się też skromniejsze. Choć trudno powiedzieć, że jest to reguła. Ale unikanie przepychu – jak spekulują media – może tylko pomóc. A dziennik „Le Parisien” napisał wprost, że urzędujący od kilku tygodni prezydent Francji Emmanuel Macron, który we wrześniu chce przeforsować zmiany w kodeksie pracy, powinien wystrzegać się stylu „bling bling” (termin ukuty za czasów Nicolasa Sarkozy’ego, który lubił luksusowe gadżety i przesadnie się z nimi obnosił).

Macron dał więc swoim ministrom dwa tygodnie wolnego, ale z instrukcją, że nie powinni za bardzo oddalać się od Paryża. Chodzi o to, by w razie czego mogli szybko wrócić do pracy. Sam nie zdradził, gdzie i w jaki sposób spędzi urlop, ale widać, że idzie śladami swojego poprzednika François Hollande’a, który podczas francuskiego spowolnienia gospodarczego w 2012 r. zredukował swój wakacyjny wypoczynek do tygodnia.

Wypoczynek premier Paolo Gentiloni

Francja nie jest jedynym winiarskim krajem, który – jak napisał „New York Times” – praktykuje letnią abstynencję. Włoski premier Paolo Gentiloni, stojąc przed beznadziejnym w jego kraju kryzysem imigranckim, który jeszcze nasila się ze względu na letnie upały, kilka dni temu zorganizował spotkanie z przedstawicielami z Libii i cały czas utrzymuje swój rząd w gotowości, nawet mimo zbliżającego się „Ferragosto”, czyli sierpniowego przesilenia, które rozpoczyna się świętem 15 sierpnia, i co roku sprawia, że włoskie miasta pustoszeją, a kraj już do końca miesiąca pracuje na zwolnionych obrotach.

W tym roku jednak wakacje najwyraźniej nie są włoskim politykom pisane. A włoskie magazyny plotkarskie, które kiedyś miały używanie, opisując wakacyjne ekscesy byłego premiera Silvio Berlusconiego i jego rozlicznych gości w prywatnej rezydencji na Sardynii, w tym roku muszą się zadowolić tylko zdjęciami byłej już żony Berlusconiego, Veroniki Lario, która po rozwodzie, dzięki wywalczonym od niego alimentom korzysta z życia na luksusowym jachcie u wybrzeży Sardynii.

Jednak pod wieloma względami Włochy są symbolem letniego opustoszenia miast. Upalny w sierpniu Rzym wyludnia się, armia pracowników rozmaitych biur, które mieszczą się właśnie w stolicy Włoch, wyjeżdża na wakacje, a sklepy, punkty usługowe i nawet niektóre kawiarnie są otwarte zaledwie klika godzin dziennie. Na swoim miejscu jest tylko papież Franciszek, który w przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie wyjechał w sierpniu z Watykanu.

Wakacje w Parlamencie Europejskim

Z przerwą wakacyjną musiał się też pogodzić przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który sam pojechał na krótki urlop do Austrii, ale jego rzeczniczka poprosiła unijnych urzędników zaangażowanych w Brexit o pozostawanie w sierpniu do dyspozycji. Jednak przewodniczący Parlamentu Europejskiego oświadczył, że o gotowość do pracy trudno, ponieważ cały Parlament w połowie lipca rozpoczął przerwę wakacyjną i następnym razem spotka się na posiedzeniu w ostatnim tygodniu sierpnia.

Na tę samą letnią przerwę w PE powołał się David Davis, główny brytyjski negocjator Brexitu, i zapowiedział swój wakacyjny wyjazd, choć chwalić się miejscem, do którego jedzie, nie chciał. Inaczej niż pani premier Theresa May, która w lipcu wypoczywała z mężem w Desenzano del Garda znajdującym się we włoskiej Lombardii i która niczego nie ukrywała, a nawet pozwoliła się obfotografować podczas spaceru po mieście.

Trekking Angeli Merkel

Fotoreporterzy złapali też wakacyjną kanclerz Angelę Merkel podczas trzytygodniowego urlopu we włoskich Alpach. Pani kanclerz z mężem Joachimem Sauerem korzysta z uroków Tyrolu i chodzi na dalekie piesze wycieczki. A bulwarówki wytknęły jej, że ubrana jest w tę samą kraciastą koszulę i jasnobeżowe spodnie, co w zeszłym roku i kilka lat wcześniej. W internecie można nawet obejrzeć zdjęcie z zeszłorocznego i tegorocznego urlopu pani Merkel z podpisem, że zmieniły się tylko spodnie męża pani kanclerz.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj