Zerwana rutyna
Kim Dzong Un
KCNA/Reuters/Forum

Kim Dzong Un

Kryzys koreański wszedł w najostrzejszą fazę od lat. Przyczyniły się do tego nowe okoliczności.

Taktyka USA. Donald Trump odszedł od języka poprzedników. Zapowiada, że Ameryka poczęstuje Kim Dzong Una „ogniem i furią”. Tak recenzuje blisko ćwierć wieku starań mających odwieść dynastię Kimów od budowy arsenału jądrowego i rakietowego: Clinton – słaby i nieefektywny; Bush junior – to samo; „Obama? – nie chciał o tym rozmawiać”. Trump przypomina, że wyborcy zagłosowali na niego, by zaczął działać po nowemu. Faktycznie zrywa z rutyną, choć retorycznie i w swoim stylu chaotycznie. Np. w ciągu jednego dnia dwa razy postraszył Koreę wojną, by po spotkaniu z doradcami ogłosić, że daje szansę dyplomacji.

Dotąd główne role wydawały się trwale przypisane. Upraszczając, państwo Kimów gra uzbrojonego terrorystę, gotowego na spektakularne samobójstwo i przy okazji zgładzenie przetrzymywanych zakładników, własnych obywateli oraz mieszkańców Korei Płd.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj