Prezydent Francji chce unijnych reform
Macron się rozmienia
Szczególny problem prezydent Francji będzie miał z Niemcami.

Prezydent Francji zaprezentował najdalej idący program reform Unii Europejskiej od czasów odrzuconego projektu europejskiej konstytucji. Emmanuel Macron zaproponował członkom Unii tyle zmian, że komentujący na żywo francuscy dziennikarze nie nadążali z ich notowaniem. Zapewne podobnie jak inni europejscy liderzy. Nieprzypadkowo wykład na Sorbonie odbył się zaledwie dwa dni po niemieckich wyborach. Macron próbuje w ten sposób przejąć od Angeli Merkel inicjatywę w Brukseli. Niemiecka kanclerz już podczas kampanii do Bundestagu unikała tego tematu, aby nie drażnić wyborców, którym reformy Unii kojarzą się z większymi wydatkami. Teraz czeka ją co najmniej kilka tygodni negocjacji koalicyjnych, w których polityka europejska będzie odgrywać ważną rolę, więc trudno oczekiwać od Niemców przełomowych deklaracji.

I tu wchodzę ja – mówi Emmanuel Macron. Francuz chce m.in. ujednolicenia podatku od przedsiębiorstw i wyrównania wydatków na cele socjalne we wszystkich krajach UE, budowy europejskiej armii, harmonizacji polityki azylowej i unijnej kontroli granic zewnętrznych, reformy polityki rolnej. Jednym występem Francuz zaniepokoił więc niemal wszystkich: nowe kraje Unii z Europy Wschodniej, płatników netto, a nawet służbowo zawsze optymistyczną Komisję Europejską – jedna z propozycji Macrona dotyczy zmniejszenia liczby komisarzy z obecnych 28 do 15.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj