Imperium z puzzli
Właśnie mija 15 lat od rozpadu ZSRR. Dla większości Rosjan Związek Radziecki to była po prostu Rosja, potężna, niezwyciężona, cywilizująca mniej rozwinięte narody. Czy Rosjanie już przestali myśleć o Związku Radzieckim w kategoriach ojczyzny? Czy jego dawni obywatele, dziś w samodzielnych lub zwasalizowanych państwach, to dla Rosjan swoi czy obcy?  

Pamiętam ten późny zimowy wieczór 1991 r. Zadzwonił do mnie rozemocjonowany kolega: czy wiesz, że Borys Jelcyn, Leonid Krawczuk i Stanisław Szuszkiewicz (prezydent Rosji, prezydent Ukrainy i przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi) spotkali się w Puszczy Białowieskiej i uzgodnili, że utworzą Wspólnotę Niepodległych Państw? A co będzie ze Związkiem Radzieckim? Przetrwa czy nie? Nie wiedziałem.

Dopiero dziś zaczynam rozumieć, w jakim straszliwym chaosie politycznym wtedy żyliśmy. Ukraina już opowiedziała się w referendum za niepodległością, za odrębnym państwem. Przeciętni Rosjanie tego nie rozumieli. Dla nich ukraińskie referendum było jedynie podjętą przez jedną z republik związkowych próbą otrzymania specjalnych praw na swoim terytorium. Po puczu w sierpniu 1991 r. i nowej paradzie suwerenności w republikach związkowych rosyjskie – a właściwie wtedy jeszcze ogólnozwiązkowe – media wmawiały widzom i czytelnikom, że chodzi jedynie o podejmowane przez komunistycznych notabli próby uratowania sytuacji po tym, jak w Rosji odniosła zwycięstwo demokracja.

Białowieża 1991 r. nie była – w mentalności rosyjskiej – żadnym końcem państwa związkowego, wielkiej Rosji. Pamiętam jednego z demokratycznych deputowanych Rady Najwyższej Rosji, który przekonywał pozostałych deputowanych, że Jelcyn powinien natychmiast wysłać czołgi do Kijowa. By nie dopuścić do zorganizowanego przez ukraińskich komunistów i nacjonalistów rozpadu mocarstwa. Dwa lata później ów deputowany – oponent prezydenta Jelcyna – będzie z przerażeniem obserwować czołgi ostrzeliwujące rosyjski, a nie ukraiński parlament...

Zresztą i sam Jelcyn był spokojny o los wielkiej federacji. Galina Starowojtowa, jego ówczesna doradczyni do spraw narodowościowych, opowiedziała mi o spotkaniu z prezydentem na kilka dni przed ukraińskim referendum. Jelcyn był święcie przekonany, że większa część ukraińskich wyborców zagłosuje przeciwko niepodległości. Nie rozumiał, jak to możliwe, że mówiący po rosyjsku Ukraińcy, których nie sposób odróżnić od Rosjan, pragną stworzyć własne państwo. Dopiero kiedy Starowojtowa przedstawiła mu wyniki badań socjologicznych, nie pozostawiające wątpliwości co do tego, jakie będą wyniki referendum, Jelcyn zaczął się poważnie zastanawiać. Ale i tak nie myślał wtedy o przyszłości Ukrainy. Myślał o Gorbaczowie.

Uświadomił sobie, że rządzić krajem może już bez prezydenta ZSRR, a więc i bez ZSRR. Ale Jelcyn i jego otoczenie nie chcieli unicestwiać państwa, które w ich pojęciu było jednym organizmem, chcieli się tylko pozbyć aparatu związkowego – organów władzy radzieckiej. W tym zakresie ich rozumienie rzeczywistości, a szczególnie wyobrażenia o przyszłości, pokrywały się z wyobrażeniami milionów Rosjan. O ile dla Ukraińców czy Kazachów Wspólnota Niepodległych Państw była jedynie strukturą międzynarodową, do której przyłączyło się ich świeżo upieczone państwo, to dla Rosjan WNP była nowym Związkiem Radzieckim.

Nie bez kozery rosyjscy politycy uparcie nie chcieli uznać WNP za instrument cywilizowanego rozwodu. Trzeba było niemal piętnastu lat, aby prezydent Rosji Władimir Putin prawie słowo w słowo powtórzył wypowiedź pierwszego prezydenta Ukrainy Leonida Krawczuka, który przy powoływaniu WNP do życia stwierdził, że twór ten powstał po to, aby rozdzielić byłe republiki radzieckie. Ale Krawczuk powiedział o WNP jeszcze coś ważnego. Na jednym z pierwszych szczytów Wspólnoty, który odbywał się w stolicy Białorusi, poprosiłem wszystkich obecnych tam szefów państw, aby zdefiniowali WNP. Prezydent Ukrainy był niezwykle lakoniczny: Wspólnota Niepodległych Państw to marzenie.   

Pełna wersja artykułu dostępna w aktualnym wydaniu "Polityki". 
 

Państwa z Kraju Rad: 
 
 
Rosja
 
Obszar: 17 mln km kw.; Ludność: 141,5 mln; Stolica: Moskwa; Język urzędowy: rosyjski; PKB na mieszkańca: 11 000 dol.; Prezydent: Władimir Putin

Białoruś
 
Obszar: 207 600 km kw.; Ludność: 9,8 mln; Stolica: Mińsk; Język urzędowy: białoruski, rosyjski; PKB na mieszkańca: 7100 dol.; Prezydent: Aleksander Łukaszenko

Ukraina
Obszar: 603 700 km kw.; Ludność: 47,8 mln; Stolica: Kijów; Język urzędowy: ukraiński; PKB na mieszkańca: 7000 dol.; Prezydent: Wiktor Juszczenko

Mołdawia
 
Obszar: 33 800 km kw.; Ludność: 4,3 mln; Stolica: Kiszyniów; Język urzędowy: mołdawski; PKB na mieszkańca: 1900 dol.; Prezydent: Władimir Woronin

Gruzja
 
Obszar: 69 700 km kw.; Ludność: 5 mln; Stolica: Tbilisi; Język urzędowy: gruziński; PKB na mieszkańca: 3400 dol.; Prezydent: Micheil Saakaszwili

Armenia
 
Obszar: 29 743 km kw.; Ludność: 3 mln; Stolica: Erywań; Język urzędowy: ormiański; PKB na mieszkańca: 4800 dol.; Prezydent: Robert Koczarian

Azerbejdżan
 
Obszar: 86 600 km kw.; Ludność: 8,5 mln; Stolica: Baku; Język urzędowy: azerski; PKB na mieszkańca: 5400 dol.; Prezydent: Ilham Alijew

Turkmenistan
 
Obszar: 488 100 km kw.; Ludność: 5 mln; Stolica: Aszchabad; Język urzędowyJęzyk urzędowy: turkmeński; PKB na mieszkańca: 7900 dol.; Prezydent: Saparmurad Nijazow

Tadżykistan
Obszar: 143 100 km kw.; Ludność: 6,3 mln; Stolica: Duszanbe; Język urzędowy: tadżycki; PKB na mieszkańca: 1200 dol.; Prezydent: Emomali Rachmanow

Kirgistan
Obszar: 199 900 km kw.; Ludność: 5,3 mln; Stolica: Biszkek; Język urzędowy: kirgiski; PKB na mieszkańca: 2000 dol.; Prezydent: Kurmanbek Bakijew

Uzbekistan
 
Obszar: 447 400 km kw.; Ludność: 26,9 mln; Stolica: Taszkent; Język urzędowy: uzbecki; PKB na mieszkańca: 1900 dol.; Prezydent: Islam Karimow

Kazachstan
 
Obszar: 2 730 300 km kw.; Ludność: 15,4 mln; Stolica: Astana; Język urzędowy: kazachski; PKB na mieszkańca: 8300 dol.; Prezydent: Nursułtan Nazarbajew

Estonia
 
Obszar: 45 227 km kw.; Ludność: 1,3 mln; Stolica: Tallin; Język urzędowy: estoński; PKB na mieszkańca: 17 500 dol.; Prezydent: Toomas Hendrik Ilves

Łotwa
 
Obszar: 64 589 km kw.; Ludność: 2,3 mln; Stolica: Ryga; Język urzędowy: łotewski; PKB na mieszkańca: 13 700 dol.; Prezydent: Vaira Vike Freiberga   
  

Więcej o Rosji: 
 

Wiatr stepowy - scheda po ZSRR

Nie drażnić niedźwiedzia - raport Polityki

Sieroty po imperium - w byłym ZSRR  

 
Czytaj więcej u byłych republikach:  
 
 
Krótki przystanek rewolucji - Azerbejdżan 
 
Białoruś: cóż to takiego? - Białoruś 
 
Gruzin biedny, ale pan - Gruzja 
 
Jak Kazach z Ubekiem - Kazachstan 
 
Stalin nad Bałtykiem - Litwa, Łotwa, Estonia 
 
Mołdawska Myszka Mickey - Mołdawia 
 
Krok w bok - Ukraina  

Pożar stepu - Uzbekistan


 
 

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj