Chiny, Indie i producenci biopaliw rozpychają się przy globalnym stole
Żywność będzie drożeć
Tak wysokie ceny żywności jak obecnie w najnowszej historii odnotowano tylko trzy razy: w roku 1914, po II wojnie światowej i w latach 70. Powodem jest apetyt Chin i Indii, które zajmują coraz więcej miejsca przy globalnym stole.

Ale największym żarłokiem mogą okazać się biopaliwa, pisze Reuters w analizie przeprowadzonej przez Christine Stebbins i Petera Bohan.

Bill Lapp, były ekonomista w Conagra Foods Inc, gigancie produkującym żywność, i przewodniczący firmy konsultingowej Advanced Economic Solutions, zapowiada okres wyższych cen żywności. Kluczowe będą ich wartości w Stanach Zjednoczonych, bo Ameryka nadal jest największym eksporterem zbóż, a droższa żywność w Ameryce wpłynie na ceny towarów i usług konsumpcyjnych na całym świecie.

Strach przed zmianami klimatycznymi

Zboża są podstawą światowego systemu żywnościowego (także jako karma dla zwierząt hodowlanych). Ale przez wiele dziesięcioleci nie były groźne jako przyczyna inflacji. Gdy rosły ceny, zwiększano uprawy.

"Sprawy się skomplikowały", mówi Lester Brown, przewodniczący Earth Policy Institute i autor książki "Who Will Feed China?". "Importerzy zaczynają się martwić, a niektórzy nawet panikują, nie wiedząc, czy wystarczy dla nich zboża na rynku".

"Ceny będą rosnąć. Mam obawy, że to doprowadzi do niepokojów społecznych i coraz większej politycznej destabilizacji w krajach o niskich i średnich dochodach, które zaspokajają dużą cześć zapotrzebowania na zboże poprzez import". Działająca w ramach ONZ Organizacja ds. Żywności i Rolnictwa ogłosiła, że 37 krajów zagrożonych kryzysem żywnościowym zgłosiło się do niej o pomoc.

Przyczyną zwiększonego popytu na żywność są Indie, Chiny i biopaliwa. Wzrost dochodów i liczby ludności w Chinach i Indiach powoduje "westernizację" diety. Chińczycy i Hindusi jedzą teraz więcej mięsa, a to drenuje zasoby zbóż na świecie, bo wyprodukowanie pół kilo wołowiny lub wieprzowiny pochłania kilka kilo paszy.

Żarłoczne biopaliwa

Ale jeszcze większym pożeraczem zboża jest nowy pupil rolników, polityków i agrobiznesu: biopaliwa. Około 24% zbiorów zboża w USA w 2007 roku zostanie użytych do produkcji etanolu, a udział ten może przekroczyć 30% w ciągu 2 lat, prognozują analitycy, co związane jest z nowym prawem energetycznym, które właśnie podpisał prezydent George W. Bush. "Nawet jeśli zamienimy całe zbiory zboża w paliwo samochodowe, zaspokoi to 16% całkowitego zapotrzebowania. To nie jest rozwiązanie", uważa Brown. W czasach, kiedy 800 mln ludzi idzie spać z pustym żołądkiem, historia oceni tą ustawę jako "jedną z wielkich tragedii", dodał.

Podaż a popyt

Na przestrzeni dziesięcioleci zbożowe hybrydy, a ostatnio inżynieria genetyczna, poprawiły wydajność plonów. Ale mimo rosnącej akceptacji dla zbóż modyfikowanych genetycznie, ich produkcja napotka bariery - dostępność gruntów pod uprawy i niedobory wody.

W najbliższym czasie importerzy i producenci biopaliw będą więc sukcesywnie wyczerpywać światowe zapasy zbóż, nawet jeśli nie dołożą się do tego warunki klimatyczne. "W ciągu najbliższych 5 lat inflacja cen żywności wyniesie przeciętnie 7,5%, dużo ponad poziom 2,3%, na jakim utrzymywała się przez ostatnie 10 lat", zapowiedział Lapp. "Ceny kukurydzy, pszenicy, oleju sojowego i mleka już wspięły się na nowy, wyższy pułap".

 

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj