szukaj
Dlaczego indyjski farmerzy targają się na własne życie?
Epidemia samobójstw
Ubodzy farmerzy w Indiach uginają się pod ciężarem reform.

 

W rejestrze "Wypadki śmiertelne i samobójstwa", który prowadzi indyjskie Krajowe Biuro Ewidencji Przestępstw, odnotowano nowy rekord. W 2006 roku w stanie Maharashtra samobójstwo popełniło 4,5 tys. farmerów. Od kiedy biuro zaczęło zliczać rolników, którzy odebrali sobie życie, do rejestru wpisano 166 300 takich przypadków. Co pół godziny w Indiach jeden farmer odbiera sobie życie, podaje The Hindu.

Skąd ta plaga?

Epidemia rozpoczęła się w 1997 roku. Profesor K. Nagaraj z Madras Institute of Development Studies (MIDS) podaje kilka jej powodów. Od lat 90. ceny produktów rolnych i dochody rolników w Indiach spadły katastrofalnie. Podczas gdy subsydia dla farmerów na Zachodzie rosły, Indie zmniejszyły pomoc dla własnych rolników. Research Foundation for Science, Technology and Ecology podaje, że z powodu spadających cen produktów rolnych farmerzy indyjscy tracą rocznie 26 mld dolarów. Wzrosło także ich zadłużenie. Ciężar stał się nie do udźwignięcia.

W artykule dla Znet "The Suicide Economy Of Corporate Globalisation"  Vandana Shiva przypisuje epidemię samobójstw programom dostosowania strukturalnego Banku Światowego, które zmusiły Indie do otwarcia sektora rolniczego dla korporacji takich jak Cargill, Monsanto i Syngenta. Farmerzy musieli odejść od tradycyjnych metod uprawy. Przedtem ogólnie dostępne nasiona stały się drogą inwestycją, która wpędziła rolników w długi. Co roku bowiem kupują nowe, opatentowane ziarna, które wymagają kosztownych nawozów i pestycydów. Z drugiej strony są przypierani do ściany przez dramatyczny spadek cen produktów rolnych na światowych giełdach - a te są wynikiem polityki Światowej Organizacji Handlu. WTO pozwala bowiem na wzrost subsydiów w agrobiznesie Unii Europejskiej i USA, nie dając innym krajom możliwości ochrony przed tanią produkcją rolną z Zachodu.

Dwie wersje historii

Organizacja Christian Aid z Wielkiej Brytanii twierdzi, że swój udział ma w tym rząd brytyjski. Brytyjski Departament Rozwoju Międzynarodowego (DFID) zaprzecza (BBC). John McGhie z Christian Aid uważa, że dotychczasowa polityka DFID, która trzyma się linii Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jest błędna. Liberalizacja i prywatyzacja, zalecane jako sposób na redukowanie ubóstwa, daje w Indiach skutek odwrotny. DFID przyczynił się do kryzysu, doprowadzając do prywatyzacji rolniczych stowarzyszeń pomocy, przypomina przedstawiciel Christian Aid. "Nie jesteśmy przeciwko wolnemu handlowi", zastrzega, "ale to nie jest ani wolny, ani sprawiedliwy handel".

W odpowiedzi na krytykę rzecznik DFID oznajmił, że departament nie zmusza krajów do reform ekonomicznych, ale trzeba sprawę postać jasno: reformy ekonomiczne są kluczowe dla zmniejszenia poziomu ubóstwa. Indie muszą zapewnić sobie szybszy wzrost gospodarczy. Wielu tamtejszych farmerów uprawiało małe pola, nie przynoszące wytaczających dochodów. Dlatego zachęca się ich do zmiany kwalifikacji. Pieniądze, które inaczej poszłyby na nierentowne gospodarstwa, mogą teraz zostać przeznaczone na szkoły i walkę z gruźlicą. Nie ma też jasności co do przyczyn wyższej niż przeciętna liczby samobójstw, uważa rzecznik DFID.

Rząd Indii zaprzecza, że istnieje związek między samobójstwami farmerów a wzrostem ich zadłużenia i koniecznością stosowania opatentowanych nasion (Global Research, The Hindu)

 

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj