Wizyta papieża Benedykta XVI w USA
B16 wylądował
Żeby papież nie podeptał trawy i inne wyzwania papieskiej wizyty w Waszyngtonie.
Benedykt XVI po raz pierwszy w swoim pontyfikacie odwiedza Amerykę
Kevin Dietsch/BEW

Benedykt XVI po raz pierwszy w swoim pontyfikacie odwiedza Amerykę

W czasie wizyty przeprowadzi rozmowę z prezydentem Bushem, odprawi mszę na dwóch stadionach, wygłosi przemówienie na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ i odwiedzi Ground Zero, miejsce zamachu na World Trade Center.

Przeciw fali sekularyzmu

W Nowym Jorku uliczni handlarze będą sprzedawać różańce, T-shirty i czapki z wizerunkiem papieża. Ławki wzdłuż poszerzonych dla papamobilu alejkach posłużą za konfesjonały. Między muzycznymi popisami posłuchać będzie można krótkich nauk na temat małżeństwa, cnoty, wartości rodzinnych i duszpasterstwa. Dzieci powitają papieża niemiecką piosenką "Zum Geburtstag viel Gluck" z okazji jego 81. urodzin, które przypadają akurat w czasie wizyty.

Masowe msze na stadionach są największym wyzwaniem dla organizatorów papieskiej wizyty. W czwartek w Waszyngtonie papież będzie mówił do 46 tys. zgromadzonych, 300 księży będzie odprawiało nabożeństwo. W Nowym Jorku będzie ich jeszcze więcej. "Stadium Yankee ma tylko jedną prośbę - chodzi o to, żebyśmy nie podeptali trawy", infomuje Mark Ackermann, który organizuje papieską wizytę z ramienia nowojorskiej archidiecezji (International Herald Tribune).

Wierni imigranci

Takie zastępy wiernych mogą jednak być mylące. Kościół katolicki w Ameryce boryka się bowiem z problemami. Badanie opublikowane w lutym przez Pew Forum on Religion & Public Life pokazało, że 23 proc. spośród około 65 milionów rzymskich katolików w Stanach Zjednoczonych to obcokrajowcy, a z tych aż 82 proc. pochodzi z Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Msze na stadionach odbędą się po angielsku i po hiszpańsku, a niektóre modlitwy także w innych językach, takich jak koreański, wietnamski i tagalski. W Chicago 44 proc. z 2,2 miliona katolików to imigranci. Populacja katolicka w Ameryce utrzymuje się wprawdzie na stałym poziomie od 30 lat, ale to właśnie dzięki napływowi imigrantów.

Niektórzy z nich czekają na okazję, żeby wypowiedzieć się głośno na temat polityki imigracyjnej - przeciwko deportacjom i nalotom w miejscach pracy. W zeszłym tygodniu niektóre organizacje imigranckie wystosowały do papieskiego ambasadora w Waszyngtonie list, w którym proszą o otwarte wparcie papieża (USA Today). Papież obiecał porozmawiać na ten temat z prezydentem Bushem.

Tymczasem władze imigracyjne USA rozzłościła dotacja Watykanu na schronisko prowadzone przez katolicką organizację charytatywną Brothers on the Path w Ixtepec w południowym Meksyku. To główny punkt na szlaku dla imigrantów z Ameryki Środkowej podróżujących pociągami towarowymi do USA. Szef tzw. Oddziałów Obrony Cywilnej Minuteman w Arizonie - organizacji walczącej z imigrantami - nazwał nielegalną emigrację "grzeszną". "Mimo, że USA ma swoje prawa, my pomożemy wam złamać te prawa, żebyście mogli realizować swoje marzenia- oto przesłanie Watykanu", krytykuje działacz Minuteman (USA Today).

Dotacja Watykanu ma miejsce w czasie, kiedy Stany Zjednoczone są w trakcie fortyfikowania południowej granicy, a liczba nielegalnych imigrantów, próbujących się przez nią przedostać, nie spada. "Większość nielegalnych imigrantów w Ameryce pochodzi z krajów katolickich", komentują krytycy. "Z pewnością kościół katolicki ma w tym interes. Zapełniają kościelne ławki, kościelne tace i zasilają szeregi księży".

Papieże przychodzą i odchodzą, a kościół zostaje

Z kolei organizacje muzułmańskie w Ameryce są zaniepokojone podejściem papieża do islamu. Muzułmanie w wielu krajach zareagowali ostro, kiedy w 2006 roku w swoim wykładzie Benedyk XVI zacytował bizantyńskiego cesarza Manuela II o tym, jak Mahomet nakazał szerzyć mieczem wiarę, którą głosił. Napięcia zmalały po wizycie papieża w Turcji i odwiedzinach w Błękitnym Meczecie.

Amerykańscy przywódcy obu religii rozpoczęli dialog międzywyznaniowy we wczesnych latach 90. Ale Salam al-Marayati, dyrektor muzułmańskiego Public Affairs Council z Los Angeles twierdzi, że obecne spotkanie w Waszyngtonie jest bardziej "ceremonialne niż rzeczowe". Jedna organizacja muzułmańska odmówiła udziału w spotkaniu przywódców religijnych, pozostałe, choć sceptyczne, mają zamiar wziąć w nim udział dla "dobra dialogu między obiema religiami". Islam i katolicyzm liczą na świecie ponad miliard wyznawców każda. Amerykańscy muzułmanie to grupa w większości zamożna. Przybyli do USA na studia i jako profesjonaliści.

Papież rozumie Amerykę

Przyjmując amerykańską ambasador w Watykanie papież docenił "historyczne" uznanie przez Amerykę wagi religii w kształtowaniu polityki państwowej. Kardynał Bertone, "drugi po papieżu", zapytany przez dziennikarzy, jaki wpływ na politykę USA będzie miała przemowa Benedykta XVI na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, powiedział: "Każdy naród ma swoją godność. Oczywiście również ten wzgląd ma wpływ na politykę potęg takich jak Stany Zjednoczone. USA podzielają ideały Narodów Zjednoczonych".  

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj