Recesja u bram Niemiec
Zadyszka bliska
Niemiecka lokomotywa europejskiej gospodarki słabnie.
Kryzys bliżej Niemiec
shioshvili/Flickr CC by SA

Kryzys bliżej Niemiec

Nowe dane na temat produkcji i eksportu w Niemczech sugerują, że zbliża się recesja. Według wstępnych szacunków PKB w drugim kwartale roku spadnie nie jak się spodziewano o pół procenta, ale o 1 proc. w porównaniu z kwartałem poprzednim. Produkcja przemysłowa w maju spadła o 2,4 proc. - to największy spadek od 1999 roku. W czerwcu eksport wprawdzie wzrósł, ale portfel zamówień zagranicznych spadł. W porównaniu z majem zamówienia produkcyjne spadły w czerwcu o 2,9 proc., a zamówienia zagraniczne aż o 5,1 proc. Wróży to chude miesiące dla niemieckiej gospodarki.

W 2007 roku Niemcy wyprzedziły Stany Zjednoczone i utrzymują pozycję największego eksportera na świecie - nawet w obliczu ekspansji Chin. Około dwie trzecie eksportu niemieckiego trafia na rynki europejskie. Tak duża zależność od eksportu do krajów Unii, w momencie gdy w Hiszpanii i we Włoszech ma miejsce stagnacja gospodarcza, nie rokuje dobrze. Ponadto Niemcy nie mogą liczyć na własnych konsumentów, bo ci oszczędzają, a to nie sprzyja produkcji.

Eurorecesja

Patrick Adenauer, przewodniczący ASU, niemieckiego stowarzyszenia biznesów rodzinnych, tłumaczy, że rosnące ceny towarów są głównym powodem schładzania gospodarki. A ostatnio także silne euro powoduje, że niemieckie produkty za granicą są droższe, więc eksport spada.

Nie tylko widoki dla Niemiec są pesymistyczne. Według wszystkich danych ciężkie czasy czekają całą Europę. Aktywność gospodarcza w UE spadła do poziomu najniższego od siedmiu lat, a ekonomiści spodziewają się, że w 2008 wzrost PKB wyhamuje do 1,5 proc., w porównaniu z 2,6 proc. w zeszłym roku.

Globalny kryzys finansowy spowodował wyższe koszty uzyskania kredytów, a to odbiło się negatywnie handlu i wydatkach korporacyjnych. Euro drożeje, i to właśnie wtedy, kiedy firmy szukają oszczędności tnąc koszty. Pogarszają się nastroje konsumenckie (rekord od 21 lat), rosną ceny (rekord od 17 lat). Europejski Bank Centralny zapowiedział, że być może powtórzy lipcową podwyżkę stóp procentowych, jeśli wyższe ceny ropy i surowców poprzez umowy płacowe wpłyną na ceny innych towarów i usług, grożąc inflacją.

Jonathan Loynes, główny ekonomista Capital Economics, potwierdza, że strefa euro będzie pierwszym blokiem gospodarczym, który wejdzie w recesję. Formalnie rzecz biorąc recesji jeszcze nie ma, ale jeśli kolejny kwartał również przyniesie spadek, można będzie ją ogłosić.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj