Irańczycy w szponach narkotyków
Opium jak szampan
Sankcje, Afganistan i scheda po wojnie z Irakiem wpędzają irańskie kobiety w uzależnienie od narkotyków. Nie tylko zresztą kobiety. „Opium w Iranie to jak szampan we Francji'. Władze walczą z nałogiem, stawiając na leczenie i wieszając dealerów. Ale problem nie maleje.
Fot. Thomas Haverkamp, Flickr (CC by SA)
Thomas Haverkamp/Flickr CC by SA

Fot. Thomas Haverkamp, Flickr (CC by SA)

To było w latach 80. w czasie wojny z Irakiem. Z powodu nędzy Layla musiała wyjść za mąż za afgańskiego uchodźcę. Mąż trafił do irańskiego więzienia za przemyt narkotyków, akurat kiedy urodziła się im córka. Od opium Layla przeszła do koki, kończąc na heroinie. Żeby zdobyć pieniądze na narkotyki, zajęła się prostytucją. Po wyjściu z więzienia mąż zabrał córkę do Afganistanu i od tej pory słuch o nim zaginął. Jej losy wspomina w The Guardian Soraya Tehran, która pracuje w Londynie jako księgowa i opisuje losy znajomych irańskich kobiet, które padły ofiarą jednej z największych plag w Iranie - narkotyków.

Według irańskiego rządu ponad milion Irańczyków uzależnionych jest od opium, heroiny i pochodnych substancji. Agencja Fars podała jednak, że nieoficjalne dane sięgają 10 milionów. W parkach południowego Teheranu łatwo znaleźć bezdomnych wstrzykujących heroinę, pisze Nazila Fathi w IHT . Ale zapach opium unosi się też nad zamożnymi dzielnicami willowymi i poza miastami, szczególną popularnością ciesząc się wzdłuż opiumowego szlaku prowadzącego znad długiej granicy z Afganistanem na północnym zachodzie kraju do Turcji i Europy.

Według danych ONZ ponad 93 proc. opium pochodzi z upraw w Afganistanie, a Iran jest głównym szlakiem tranzytowym. W 2006 roku władze irańskie wybudowały czterometrowy mur na granicy z Afganistanem, który ma powstrzymać przemytników. Irańczycy przechwytują więcej nielegalnych narkotyków niż jakikolwiek inny kraj. Co roku tony skonfiskowanego opium są ceremonialnie palone.

Rząd ufundował 600 ośrodków odwykowych i 1200 innych centrów pomocy przepisujących metadon, rozdających igły i udzielających pomocy tym, którzy nie są gotowi do podjęcia odwyku. Ilość uzależnionych jednak nie spada.

Opium, sankcje i Al-kaida

W kraju, w którym tematy takie jak homoseksualizm są tabu, narkotyki i AIDS oficjalnie uznano za poważny problem. Omawia się go w szkołach i w telewizji. Plakaty na ulicach zachęcają do szukania pomocy. ONZ ocenia, że Iran, bardziej niż jakiekolwiek inny kraj islamski, stara się coś z problemem zrobić.

Postępowe metody to jedno, ale reżim stosuje też karę śmierci, przypominają organizacje obrony praw człowieka. Prasa donosiła niedawno o największej od lat masowej egzekucji, w której powieszono 29 osób oskarżonych o przemyt narkotyków, morderstwa i gwałt. Amnesty International alarmuje, że 317 osób zostało w tym roku straconych, plasując Iran tuż za Chinami.

Kobiety w Iranie, jak Layla, są potrójnymi ofiarami wojny, reżimu i opium. Podobnie jak w wielu krajach islamskich, czują się szczególnie napiętnowane z powodu uzależnienia, więc rzadko zwracają się o pomoc. „Niektórzy rodacy na pewno zgodzą się ze mną w tym, że stosunek mężczyzn do kobiet powinien się fundamentalnie zmienić", pisze Tehran z Londynu. „A rząd powinien zarzucić ideologiczne podejście do samotnych matek".

Nie chodzi o reżim, tylko o to, kto jest odpowiedzialny za rosnącą produkcję opium, zalewającego całą południową Azję, odpowiadają inni. Ameryka zupełnie ignoruje rozrastające się w Afganistanie uprawy, choć wie, że są głównym źródłem dochodu talibów i Al-Kaidy. NATO nie walczy z narkotykowymi baronami, bo to „najlepsi amerykańscy sojusznicy w wojnie z talibami w tym bandyckim kraju". Jahani, irański pracownik antynarkotykowy mówi: „Amerykanie chcą mieć obok nas niewysychające źródło infekcji".

Zachód musi uświadomić sobie, że przegrana w Afganistanie pogarsza sytuację mieszkańców regionu, pisze Tehran. A sankcje nałożone na Iran nie uderzają w reżim, tylko w normalnych ludzi. Horrendalnie wzrosły ceny żywności i mieszkań. Co to za sankcje, pytają ludzie. Chodzi tylko o pewne osoby i pewne instytucje związane ze wzbogacaniem uranu, czy też komuś wydaje się, że cały irański naród jest zamieszany w produkcję bomby?

 

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj