szukaj
Szczyt UE: pakiet energetyczno-klimatyczny przyjęty
To tylko szansa
Odtrąbiono sukces ostatniego szczytu Unii. Uzyskane ulgi stanowią jednak niebezpieczny środek znieczulający.

Najpierw prezydent i rząd, a potem kto żyw odtrąbił sukces ostatniego szczytu Unii. Przyjęto na nim pakiet energetyczno - klimatyczny, i to z korzystnymi dla naszego kraju korektami. Rzeczywiście, Polska nie została obciążona dotkliwym podatkiem, bo - co tu dużo mówić - wykupywanie pozwoleń na emisję CO2 jest swego rodzaju daniną podatkową. Zyskaliśmy więc ulgę, a ulgi doraźnie służą gospodarce. Z drugiej jednak strony, stanowią niebezpieczny środek znieczulający. Skoro nie będą nas bolały wysokie opłaty za emisje, to nie poczujemy się silnie zmotywowani do modernizacji. Polak mądry po szkodzie, ma tendencję, żeby się nie wysilać (koronny przykład to budowa autostrad w Polsce, a w lewobrzeżnej Warszawie - budowa oczyszczalni ścieków).

Z obowiązku przypominamy, że polska gospodarka pożera co najmniej dwa i pół raza więcej energii na wytworzenie porównywalnej jednostki produktu narodowego niż gospodarki naszych nowocześniejszych partnerów. Przypominamy też, że pakiet  to formuła trzech „dwudziestek" do roku 2020. Pierwsza to ograniczenie emisji CO2 o 20 proc., druga to pozyskiwanie 20 proc. energii ze źródeł odnawialnych, a trzecia - ograniczenie zużycia energii o 20 proc., dzięki racjonalizacji wykorzystania energii. Wszystkie razem decydują o powodzeniu całego przedsięwzięcia. Chętnie więc przyłączymy się do świętowania sukcesu i pozyskanych ulg, gdy rząd przedstawi choćby same plany modernizacji elektrowni i linii przesyłowych, a także poważnie podejdzie do dwóch pozostałych „dwudziestek" z planów unijnych.

Rośnie liczba krajów, dla których inwestycje w nową, „zieloną" energetykę to nie tylko dobroczynny wpływ na klimat, przemysł i środowisko, ale również nowe miejsca pracy i zyskowny biznes. Dobrze, żeby Polska możliwie prędko do nich dołączyła.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj