szukaj
Irańskie protesty
Gdzie jest mój głos?
Za protestami w Iranie nie stoją siły obce. W najbliższych dniach, a może godzinach rozstrzygną się jego losy.

Masowe protesty w Teheranie nie są przeciw systemowi. Islamska republika jest niezagrożona. Hasło "gdzie jest mój głos" to nie to samo co "precz z ajatollahami". Za protestami nie stoją siły obce. A jednak Iran przeżywa największy od rewolucji 1979 r. kryzys polityczny. W najbliższych dniach, a może godzinach rozstrzygną się jego losy.

Władza pozoruje ruchy pojednawcze. Dopuszcza możliwość częściowego ponownego przeliczenia głosów, by sprawdzić, czy mogło dojść do nadużyć i fałszerstw wyborczych. Ale w istocie ta gra na zwłokę ma pomóc podjęciu kluczowej decyzji: ustępstwa czy zdławienie siłą opozycji? Na razie elita władzy, choć może i podzielona, wydaje się przechylać ku opcji siłowej. Narody dawnego bloku radzieckiego dobrze znają ten scenariusz: obietnice, blokada informacyjna, wyłapywanie aktywistów, zwalanie winy na "wrogów Iranu".

Ale prawda jest jedna: wynik wyborów prezydenckich pokazał, że są miliony Irańczyków, którzy nie chcą obalenia systemu, ale chcą głębokich zmian w jego ramach. Nie są to tylko irańskie "wykształciuchy", lecz także na przykład piłkarze, którzy ostentacyjnie założyli zielone opaski, symbol opozycji, na mecz międzynarodowy transmitowany przez irańską telewizję państwową. Taki tamtejszy odpowiednik gestu Kozakiewicza.

Prawdopodobnie w piątek, święty dzień islamu, najwyższy ajatollah Chamenei, numer jeden w państwie irańskim, spróbuje postawić kropkę nad i. Potępi "wichrzycieli, wesprze prezydenta elekta, zakaże dalszych protestów. Ale może obecne wydarzenia okażą się mimo wszystko punktem zwrotnym. Może nadchodzi czas, kiedy niezadowolenie Irańczyków ze stagnacji wewnętrznej i izolacji zewnętrznej ich kraju osiągnie masę krytyczną. Czego młodym demokracjom Europy takim jak Polska wypada życzyć Iranowi.

 

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj