Archiwum Polityki

Salon po polsku

Niegdyś bawialnia, później salon, następnie pokój stołowy, w PRL groteskowo określany dużym pokojem, dziś z angielskiego zwany living roomem. Centralny punkt każdego mieszkania. Odbijają się w nim nasze upodobania, możliwości, zbiorowe poczucie smaku.

W filmie Oskara Kaszyńskiego „Segment ’76” żyjący w czasach PRL główny bohater z taką determinacją dąży do zdobycia wymarzonych mebli, że pakuje się z tego powodu w rozliczne kłopoty. Kto pamięta tamte czasy, wie, że to możliwe. Do legendy przeszły, ciągnące się przez dziesięciolecia, kolejki przed warszawskim sklepem meblowym Emilia. W napisanym 23 lata temu, a przypomnianym niedawno na łamach „Polityki” reportażu Barbara Pietkiewicz relacjonuje losy rodziny, która w społecznej kolejce po dywan otrzymała numer 3271, a na nową meblościankę musiała czekać rok.

Polityka 1.2007 (2586) z dnia 06.01.2007; Raport; s. 4