Archiwum Polityki

Z pretensjami do „Gazety”

Piotr Sarzyński wyraził zdziwienie, że – podpisany między innymi przeze mnie – list protestacyjny do rządu Danii w sprawie ewentualnego wydania działaczy czeczeńskich w ręce Rosji został w prasie opisany jako list intelektualistów [Niskie loty, POLITYKA 46]. Jak podkreśla z ironią „dziś wystarczy list podpisać, by stać się intelektualistą”. Nieśmiało chciałbym donieść, że ani mi w głowie podszywać się pod to szlachetne miano. Sam list nie zawierał ani w tytule, ani w treści nawiązania do słowa, którego trafności używania broni pan Sarzyński.

Polityka 48.2002 (2378) z dnia 30.11.2002; Listy; s. 89