Archiwum Polityki

Organizm wielokomórkowy

Pytanie: co robi człowiek bez telefonu komórkowego? Odpowiedź: nie żyje. Żart sprzed kilku lat stał się szybko spełnioną przepowiednią. Wraz z majową falą pierwszych komunii nastąpi kolejny wysyp pierwszych komórek. Zapełni się kolejna nisza. Zostało ich już bardzo niewiele.

Dziś komórka to kieszonkowe centrum świata: aparat fotograficzny, szafa grająca, telewizor, Internet, wizytownik, salon gier, przewodnik, poradnik, kalendarz, tłumacz, szpieg, telefon i fetysz. Służy do nawiązywania i zrywania kontaktów. Jest błyskawicznie działającym narzędziem demokracji, zdolnym obalać rządy. Jest nowym dowodem na istnienie. Człowiek bez telefonu komórkowego wyklucza się ze społeczności, staje się nieważny, popada w techniczny analfabetyzm. Ale może też, czego nie widzą uzależnieni od przenośnych telefonów, uciekając z komórkowego Matrixa człowiek ten wybiera wolność?

Polityka 17.2006 (2552) z dnia 29.04.2006; Raport; s. 6