Archiwum Polityki

Rozmowa z Martą Mészáros, węgierską reżyserką filmową, która 27 lutego w warszawskim Teatrze Polskim zrealizuje „Księżniczkę czardasza” Emmericha Kálmána

Po raz pierwszy reżyseruje pani operetkę. Podoba się to pani?

Jestem osobą, która bardzo lubi życie, miłość, ludzkie uczucia. I ładną muzykę – a to muzyka piękna, nieśmiertelna. „Księżniczka” jest niby sentymentalną historyjką, ale na Węgrzech zawsze była cenzurowana: za cesarstwa – bo w złym świetle przedstawiała arystokrację, za reżimu Horthyego – bo Kálmán był Żydem, za komunizmu – bo mówiła o wyższych sferach, zamiast o przodującej klasie robotniczej.

Polityka 8.2006 (2543) z dnia 25.02.2006; Kultura; s. 57