Archiwum Polityki

Żubr kocha latać

Paweł Bajko z Białowieży, rolnik, a także mechanik i kierowca, a przede wszystkim – z zamiłowania – lotnik i konstruktor. Dobry i przyzwoity człowiek – mówią o nim sąsiedzi. Marzyciel – dodają przyjaciele. A on niechętnie mówi o sobie. Jeżeli już, to o lataniu i samolotach.

Latania z niczym nie da się porównać – powiada, siadając w oryginalnym fotelu lotniczym z katapultą, w swoim trzecim warsztacie, wybudowanym między chałupą, ogrodem a polem. – Nie ma nic piękniejszego od latania.

Pierwszy warsztat, jeszcze w latach pięćdziesiątych, postawił jego ojciec, specjalista pierwszego stopnia od maszyn parowych. W latach 60., kiedy warsztat był już za mały dla ojca i syna, czyli dwóch specjalistów, Paweł Bajko dobudował obok drugi, z małą kuźnią.

Polityka 44.2002 (2374) z dnia 02.11.2002; Na własne oczy; s. 108