Archiwum Polityki

Świat w przysiadzie

W głębi duszy Południe nie pokochało Północy szczerze i do końca. Ma się wciąż za coś lepszego, ruchliwszego, z głową wolną od spętania komunizmem. Ludzie żyją w przekonaniu, że to Południe ciągnie Wietnam do przodu, nie Północ ani nie środek. Partii niezbyt się podoba ten podskórny podział; z wysiłkiem sklejano kraj, a ekonomia może sprawić, że znów się podzieli.

Dolar, mimo grymasów ideologów, stał się drugą, obok donga, walutą w Wietnamie. Zwłaszcza dla turystów, czyli cudzoziemców dewizowych, od których pobiera się opłatę według innych stawek niż od krajowców bezdewizowych. Wprawdzie firmy i instytucje mają obowiązek przyjmowania opłat w dongach, ale w praktyce ceny podaje się w dolarach i w tej formie oczekuje się zapłaty.

Ulica

Życie toczy się na widoku publicznym. Otwarte wnętrza wychodzą na ulicę i zlewają się z nią tworząc swoisty teatr: tu się je, śpi, załatwia potrzeby fizjologiczne.

Polityka 14.2002 (2344) z dnia 06.04.2002; Świat; s. 42