Archiwum Polityki

Nowa mowa Wowy

Jako tako radziliśmy sobie z odróżnianiem radzieckiego od rosyjskiego, teraz mamy kłopoty z poprawnym używaniem określeń ruski i rosyjski. Ba, kłopoty mają sami Rosjanie.

Niegdyś istniało sobie państwo radzieckie, a w nim m.in. Rosjanie z rosyjską kulturą, językiem itp. (nie mieli jedynie własnej rosyjskiej partii komunistycznej). Były sobie radzieckie konstytucje i instytucje, był nawet naród i człowiek radziecki. Pojawiały się co prawda nieprzekładalne na inne języki zwroty typu mnogonacionalnoje obszczenarodnoje gosudarstwo sowietskogo naroda, mieliśmy kłopoty z przetłumaczeniem zaszczytnego tytułu narodnyj artist Sowietskogo Sojuza (narodowy pachniał narodowym socjalizmem/komunizmem, ludowy folklorem; Szostakowicz – artysta ludowy brzmiało bzdurnie), jednak radziliśmy sobie – rozróżnienie radzieckości od rosyjskości nie sprawiało nam większych językowych problemów.

Polityka 40.2002 (2370) z dnia 05.10.2002; Społeczeństwo; s. 94