Archiwum Polityki

Przywiezione w kieszeni

Świeże odkrycie polskich uczonych, pracujących po dwóch stronach Atlantyku, może wybawić naukę od dylematów etycznych, związanych z pozyskiwaniem komórek macierzystych do celów leczniczych.

Po komórkach macierzystych obiecywano sobie wiele – miały regenerować uszkodzone narządy, leczyć chorobę Alzheimera, Parkinsona, łatać przerwane rdzenie kręgowe, przywracać niewidomym wzrok... Niestety, jak dotąd terapii komórkowych (prócz przeszczepów krwiotwórczych, np. szpiku) ciągle nie ma. Jedną z przyczyn jest brak odpowiedniego źródła komórek. Te pobierane z tkanek dorosłego organizmu mają ograniczony potencjał terapeutyczny. Często nie różnicują się w takie komórki, jakie są potrzebne (np.

Polityka 11.2006 (2546) z dnia 18.03.2006; Nauka; s. 80