Archiwum Polityki

Rosyjska ruletka

Po kilku latach bezskutecznych poszukiwań udało się wreszcie znaleźć dla Rafinerii Gdańskiej inwestora jak z bajki: wielki i bogaty koncern naftowy. Jest tylko drobny problem – tym koncernem jest rosyjski Łukoil. Dlatego minister skarbu poprosił premiera o ocenę, czy sprzedaż Rosjanom Rafinerii nie jest zbyt ryzykowna politycznie. Wiesław Kaczmarek nie chce umierać za Gdańsk.

Rosjanie weszli do gry w chwili, gdy wszystkim się wydawało, że kolejny przetarg na sprzedaż 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej (RG) zakończy się fiaskiem. Nafta Polska – rządowa agenda zajmująca się prywatyzacją branży paliwowej – prowadziła negocjacje z dwoma partnerami: węgierskim koncernem MOL oraz z konsorcjum firmowanym przez brytyjską firmę Rotch Energy. Rozmowy ślimaczyły się miesiącami, bo MOL, węgierski odpowiednik naszego Orlenu, oferował zbyt niską cenę, a Rotch, poproszony, by pokazał, czy ma pieniądze, powiedział, że na razie ich nie ma, ale poszuka.

Polityka 32.2002 (2362) z dnia 10.08.2002; Kraj; s. 20