Archiwum Polityki

Polatać czy pomyśleć?

Wydaje się, że władza i część generalicji przygotowują już szampana na okazję wyboru nowego wielozadaniowego myśliwca dla naszych sił powietrznych. Zapytania ofertowe wysłane, podstawowe warunki dotyczące zamówień offsetowych przyjęte przez Sejm, wstępne umowy kompensacyjne między potencjalnymi partnerami zawarte, opinia publiczna w zasadzie poinformowana – można więc przystąpić do rozstrzygania przetargu. To już ostatnia chwila, żeby się z tej operacji wycofać.

Zwrot ku euroatlantyckim strukturom bezpieczeństwa, formalnie przyjęty i realizowany od początku poprzedniej dekady, stworzył apetyt na jak najszybsze dostosowanie polskich sił zbrojnych do technicznego poziomu przyszłych sojuszników. Już w początkowych kontaktach z przedstawicielami zachodnich rządów i armii pojawiły się pytania o możliwość wprowadzenia do naszego uzbrojenia nowoczesnych samolotów. Siły lotnicze dowiodły w czasie Pustynnej Burzy, że są decydującym orężem we współczesnej wojnie.

Polityka 32.2002 (2362) z dnia 10.08.2002; Kraj; s. 27