Archiwum Polityki

Allah sovieticus

W Tadżykistanie i Uzbekistanie mówi się, że tutejsi muzułmanie na dżihad nie pójdą. Ale też wszyscy wiedzą, że talibowie płacą za walkę w swoich szeregach. Pieniędzy zaś w postradzieckiej Azji potrzebują wszyscy. Na przykład na to, by ubierać się w modnym w Duszanbe i Taszkencie amerykańskim stylu: dżinsy, tenisówki, bluza z napisem, czapka bejsbolowa. Zmęczeni wojną Tadżycy boją się Afgańczyków tak samo jak Uzbecy. Jedni i drudzy widzą obrońcę w Rosji.

Ojciec Rachmatulla Murzajewa był bardzo pobożnym Tadżykiem. W Koranie przeczytał mnóstwo mądrych zdań, którymi objaśniał synowi świat. Tylko że Rachmatullo wolał, kiedy wszystko dawało się opisać technicznym wzorem na istnienie. Pracował wtedy jako mechanizator w radzieckich sowchozach. Nie mógł ludziom mówić, że tłok w silniku traktora rusza się ze względu na Allaha, nawet jeśli był o tym przekonany. Stary Murzajew umarł trzy dni po ślubie syna. Zostawił Koran, którego wyuczony na cyrylicy Rachmatullo nie próbował nawet zrozumieć.

Polityka 44.2001 (2322) z dnia 03.11.2001; Na własne oczy; s. 108