Archiwum Polityki

PO po przejściach

Donald Tusk został ponownie przewodniczącym Platformy Obywatelskiej. Wokół PO ma powstać obywatelski ruch ludzi nie zgadzających się na państwo „koalicji wstydu” – PiS, Samoobrony i LPR. Celem strategicznym jest wygranie wyborów samorządowych, a następnie parlamentarnych i prezydenckich. Ten cel – to być albo nie być Platformy. Takie jest zasadnicze przesłanie krajowej konwencji największej partii opozycyjnej. Dużo to czy mało?

Konwencji Platformy nie towarzyszyły większe emocje. Karty były z góry rozdane. Donald Tusk nie miał poważnego konkurenta. Zarówno Jan Rokita, jak i Bronisław Komorowski zdawali sobie sprawę z niewielkiego poparcia wśród delegatów, a żaden nie chciał przegrać z kretesem. Woleli się układać o stanowiska wiceprzewodniczących i szefa klubu parlamentarnego. Donald Tusk ma za sobą ciągle jeszcze mit kandydata na prezydenta, którego poparło 7 mln wyborców, ma partyjne struktury, ale także coraz większą polityczną dojrzałość.

Polityka 21.2006 (2555) z dnia 27.05.2006; Temat tygodnia; s. 24
Reklama