Archiwum Polityki

Misja z brodą

Na filmach w rodzaju „Mission Impossible” ludzie z CIA to dzielni, bystrzy, motywowani patriotyzmem twardziele. Żadna siatka zbrodniarzy, którzy knują przeciw Ameryce, im się nie oprze. Po 11 września prawda wydaje się bardziej złożona. W amerykańskiej prasie funkcjonariusze CIA portretowani są jako przykute do biurek gapowate matołki, niedostrzegające wtyczki obcego wywiadu pod własnym nosem.

Atak na Nowy Jork i Waszyngton nie był pierwszym przykładem blamażu CIA w ostatnich latach. Chociaż już wybuch w podziemiach World Trade Center w 1993 r. powinien uprzytomnić groźbę islamskiego ekstremizmu, wywiad nie zapobiegł ani eksplozji bomby w bazie wojsk amerykańskich Dahran w Arabii Saudyjskiej w 1996 r. (zginęło 19 żołnierzy), ani zamachom na ambasady USA w Nairobi i Dar es-Salam w dwa lata później, w których śmierć poniosło ponad 200 osób.

Polityka 43.2001 (2321) z dnia 27.10.2001; Świat; s. 40