Archiwum Polityki

Wymówienie ze znieczuleniem

Zarząd starogardzkiej Polpharmy nadmiaru ludzi do pracy pozbył się w sposób godny Salomona. Zamiast brutalnych zwolnień grupowych zaproponował pracownikom Program Dobrowolnych Odejść (PDO). Liczba chętnych do rozstania z firmą przeszła najśmielsze oczekiwania. A w okolicy trudno dziś o jakąkolwiek posadę.

Wszyscy mieli gwarancje zatrudnienia do stycznia 2004 r. Wynikały one z pakietu socjalnego, jaki związki zawodowe wynegocjowały przed prywatyzacją z konsorcjum inwestorów – Spectrą Management Jerzego Staraka i Prokomem Investments Ryszarda Krauzego. Nowy zarząd mógł czekać, aż parasol ochronny złoży się sam lub też zwolnić nadwyżkę ludzi, wypłacając odszkodowania (80 proc. pensji pomnożone przez liczbę miesięcy, jakie pozostały do upływu okresu ochronnego, do tego odprawy jak przy zwolnieniach grupowych).

Polityka 6.2002 (2336) z dnia 09.02.2002; Gospodarka; s. 67
Reklama