Archiwum Polityki

Na szkle zachowane

W czasie remontu w jednym z domów w Dębicy (w latach 20. i 30. w budynku mieścił się zakład fotograficzny) robotnicy znaleźli skrzynkę z fotografiami na szklanych płytach. Nie wyrzucili znaleziska na śmietnik. Z klisz odbito 1200 fotografii i pokazano je na wystawie miejskiej galerii sztuki. Ustalono tożsamość osób na ponad stu fotografiach.

Na fotografii (nr 1) dwie kobiety pochylają się nad dzieckiem. Być może matka i babka. Przyjście na świat dziecka w ich rodzinie musiało być długo oczekiwane i z niecierpliwością tym większą, że gdzieś od 1920 r. do końca lat 30. kto żyw i młody płodził wtedy w Dębicy dzieci. Wśród 46 miast w ówczesnej RP o największym przyroście naturalnym Dębica miała 13 miejsce.

Może to umarłe dziecko w trumience z innej fotografii (nr 2) żyło po sąsiedzku i dlatego matka z babcią przerażone śmiercią, pełne złych przeczuć (choć nic jeszcze nie zapowiadało wojny) szybko udały się do zakładu fotograficznego pani Stefanii Grudowej i pochyliły się nad własnym dzieckiem, jakby je przed czymś broniąc?

Polityka 6.2002 (2336) z dnia 09.02.2002; Polityka i obyczaje; s. 100
Reklama