Archiwum Polityki

Najstarszy naród świata

Samochód stojący przed skrzyżowaniem najechany został od tyłu. Sprawca zderzenia wrzucił wsteczny bieg i natychmiast uderzył w pojazd nadjeżdżający. Ten banalny incydent w Sztokholmie, opisywany potem w światowej prasie, nie trafiłby nawet do kroniki wypadków, gdyby się nie okazało, że niefortunny kierowca ma... 104 lata. I chociaż wcześniej spisywał się za kierownicą bez zarzutu, rozstał się z prawem jazdy. Z własnej woli, martwiąc się tylko, jak teraz będzie dojeżdżał na tenisa.

Wiek nie dla wszystkich jest przeszkodą. Olov Olsson z miejscowości Hovra w szwedzkiej prowincji Haelsingland w setne urodziny zadebiutował wystawą prac malarskich; artysta otrzymał telegram gratulacyjny od ponad 90-letniej Astrid Lindgren, znanej w świecie i ciągle jeszcze aktywnej pisarki dla dzieci. W Boden na północy 98-letni Sven Hansson zdobył nagrodę na giełdzie wynalazców za zbudowanie maszyny do zbierania jagód.

Tullii von Sydow sporo co prawda jeszcze brakuje do setki, ale i jej debiut nie przeszedł niezauważony.

Polityka 18.1999 (2191) z dnia 01.05.1999; Świat; s. 40