Archiwum Polityki

Udawanie Salomona

Pielęgniarki zagroziły, że w ramach strajku mogą odejść nawet od łóżek pacjentów. Bożena Banachowicz, szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, nie chciała powiedzieć dziennikarzom, jaką formę przyjmie strajk zapowiadany po sobotnich niepowodzeniach w rozmowach z rządem. Brak pozytywnych rezultatów w negocjacjach z władzą wykorzystał natomiast Andrzej Lepper odwiedzający protestujące pielęgniarki zachęcając je do wspólnych działań. Wśród kilkudziesięciu osób prowadzących od 20 maja pikietę pod Ministerstwem Pracy 11 głoduje.

Można zarzucać pielęgniarkom, jak zresztą większości pracowników ochrony zdrowia, nieprzygotowanie do reformy, chęć zakonserwowania starego porządku oraz ślepą wiarę w odpowiedzialność rządu za los szpitali i przychodni. Chcemy reformy zdrowia - jeszcze niedawno wołały pielęgniarki. Z lepszymi warunkami pracy, ale bez racjonalizacji zatrudnienia i podjęcia ryzyka pracy na indywidualnych kontraktach.

Wiele w tym winy rządu. Obiecywał po wprowadzeniu ubezpieczeń złote góry, ale nie zadbał o pozyskanie sojuszników dla swoich koncepcji.

Polityka 25.1999 (2198) z dnia 19.06.1999; Wydarzenia; s. 16
Reklama