Archiwum Polityki

Krajobraz po bitwie

Niespełna trzy miesiące wojny o Kosowo drogo kosztowały Jugosławię - albańskie wsie zostały spalone przez serbskie oddziały militarne, natomiast miasta całego kraju, drogi, mosty, lotniska, obiekty wojskowe i przemysłowe ucierpiały od NATO-wskich bomb i nawet liczenie strat potrwa jeszcze długo. Zachód oskarża Miloszevicia i uważa, że Jugosławia nie może liczyć na żadną pomoc w odbudowie dopóty, dopóki władza znajduje się w rękach obecnego prezydenta. Z kolei Belgrad liczy na wielomiliardowe odszkodowanie od krajów Sojuszu.

Szwajcarski pisarz i podróżnik Nicolas Bouvier w swej książce "Oswajanie świata" tak pisał o stolicy Jugosławii: "Belgrad przypominał ranę, która musi ropieć i cuchnąć, zanim się zagoi, a jego krew wydawała się dość krzepka, by wszystko zabliźnić". Słowa te, napisane w czasach rodzącej się titowskiej federacji, dziś, po wojnie Jugosławii z NATO, brzmią niemal jak proroctwo.

Stan Jugosławii po wojnie jest - używając terminologii lekarskiej - rzeczywiście ciężki.

Polityka 27.1999 (2200) z dnia 03.07.1999; Świat; s. 32