Archiwum Polityki

Konstytucji, róg Reagana?

W lipcowy dzień prawie 50 lat temu na placu Konstytucji francuski dziennikarz Jean Guillemont jadł lody. - Piękny macie plac - powiedział lodziarzowi chcąc mu zrobić przyjemność. - Macie jeszcze piękniejszy - plac Zgody - zrewanżował się lodziarz.

Nawet się nie zezłościłem - napisał w "L´Humanite" Francuz. - Miałem oto przed sobą rozbity szczątek, osad starego świata, istotę pozbawioną jakiegokolwiek poczucia patriotyzmu, obcą Polsce. Plac oferuje olśnionemu widzowi tysiące powodów do zachwytu. Nie to wszakże jest główne: na placu Zgody nie mieszka lud pracujący jak tu. Tylko wielkie epoki rodzą takie dzieła.

Dzieło powstawało w walce. Budowa placu Konstytucji i całej Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej to był murarski front: beton, stal.

Polityka 31.1999 (2204) z dnia 31.07.1999; Kraj; s. 24